PBF osadzony w świecie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Apteka

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Apteka    Pon Paź 06, 2014 4:41 pm



Niewielka apteka w pobliżu szpitala dziecięcego. Znajduje się przy niej kilka małych sklepików i parking. W przedniej części znajdują się regały z lekami ogólnodostępnymi, opatrunkami i sprzętem do rehabilitacji. Na zapleczu można znaleźć środki dostępne jedynie na receptę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 5:16 pm

Jens "zwiedzał" Atlante już od dłuższego czasu. Powoli gromadził różne rzeczy, które był mu potrzebne. Coś znalazł tutaj, coś tam, coś jeszcze w innym miejscu i powoli jego lista zapełniała się. Jednym z ostatnich przystanków okazała się być apteka. Dobrze, że znajdowała się kawałek od szpitala, gdyż inaczej mogłaby być pełna trupów. Nie była jednak. Jens wszedł powoli do środka, po wcześniejszej obserwacji obiektu i rozejrzał się po pomieszczeniu. Na ladzie, leżała farmaceutka, która w głowie miała dziurę po pocisku.
- Chyba macie zamknięte...- mruknął i udał się wgłąb obiektu. Otworzył plecak i zaczął do niego wrzucać bandaże itp. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda. Znalazł też nici chirurgiczne, co go bardzo ucieszyło, oraz kilka rodzajów antybiotyków na podstawowe choroby, które mogą się przyplątać byle kiedy. Wchodząc jeszcze dalej, doszedł do drzwi prowadzących na zaplecze i zaczął się bacznie przysłuchiwać, czy coś za nimi na niego nie czeka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 5:27 pm

Jessica wędrowała już jakiś czas ulicami Atlanty. Generalnie wolała się trzymać daleko od centrum miasta, ale czasem nie było wyjścia. Przemykała ostrożnie przez kolejne ulice chowając się co jakiś czas za samochodami, koszami na śmieci bądź w opuszczonych budynkach. Wolała nie dopuścić do konfrontacji z trupami, lepiej oszczędzać siły, zwłaszcza, że była pieszo. Jej samochód nawalił kilka przecznic wcześniej, ale postanowiła kontynuować wędrówkę. Jej celem była apteka. Wprawdzie miała trochę środków przeciwbólowych i innego ustrojstwa ale powinna się zaopatrzyć w coś mocniejszego. Poza tym nie miała choćby głupiej wody utlenionej by oczyścić ewentualną ranę. Ironią byłoby dostać zakażenia podczas cholernej apokalipsy zombie. Na przystanku natknęła się na mapę okolicy więc wiedziała, że już niedaleko. W końcu namierzyła właściwy budynek i ostrożnie weszła do środka. Broń znalazła się już w jej dłoni. Wolałaby nie robić hałasu i szybko zniknąć, ale różnie może być. Przemknęła między regałami by sprawdzić czy nic się tam nie czai. Prócz trupa kobiety, załatwionej na amen, nie widziała niczego niepokojącego. Broń wylądowała w kaburze, aktualnie potrzebowała obu rąk, a w razie czego mogła sięgnąć po nóż. Zaczęła się rozglądać i oceniać czego potrzebuje, a w końcu przemierzać kolejne alejki. Wrzucała do plecaka opakowania leków, aż zatrzymała się przy stojaku z plastrami i innymi pierdołami. Cofnęła się o krok i plecakiem potrąciła drugi ze stojaków. Udało jej się go szybko złapać, ale kilka opakowań spadło na podłogę. Zamarła zaciskając usta i przeklinając siarczyście w myślach. W tej ciszy to było niemal jak odgłos bombardowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 5:37 pm

Jens nie słyszał za drzwiami nic, co by go zaniepokoiło, toteż postanowił je otworzyć. To miejsce wyglądało bardzo obiecująco, bo w końcu było zamknięte. Nikt, kto by tutaj wpadł po leki nie bawiłby się w zamykanie drzwi. Generalnie apteka splądrowana nie była, więc trzeba będzie sobie to miejsce na wszelki wypadek zaznaczyć na mapie, by w przyszłości w razie czego móc to zawitać ponownie. Gdy już złapał za klamkę, nagle usłyszał za sobą jakieś odgłosy. Oho, pewnie jakaś sztywna menda się przyplątała i jak to mają w zwyczaju chodzi jak najarana krowa i demoluje wszystko dookoła. Jens po chwili złapał za katane i ruszył przed siebie, a dokładnie to w stronę skąd dobiegały odgłosy.
- No wyłaź, to skrócę Cię o głowę i wrócę do swoich spraw śmierdząca cholero...- mruknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 5:59 pm

-Cholerna niezdara-syknęła do siebie. Rozejrzała się, ale nie widziała by jakiś trup pojawił się na horyzoncie. Trzeba się pospieszyć i spadać. Wrzuciła do plecaka wodoodporne plastry, opaskę uciskową i wodę utlenioną. Chciała jeszcze sprawdzić zaplecze. Zapewne znajdzie tam morfinę i vicodin, mogą się przydać na coś więcej niż ból głowy. Gdy już miała tam ruszyć usłyszała odgłosy kroków. Schyliła się i sięgnęła po broń. Ostatnie spotkania z żywymi nie należały do najprzyjemniejszych. Próbowano ją okraść, zgwałcić, zrobić z niej przynętę na trupy-niepotrzebne skreślić. To właśnie dlatego po śmierci swojej przyjaciółki trzymała się z dala od większych grup ludzi. Musiała przyznać, że nie było to łatwe ani przyjemne, ale wolało to niż towarzystwo jakiś psycholi. Usłyszała męski głos i wyjrzała zza regału. Facet chyba był sam i nie miał broni palnej, a przynajmniej tak to wyglądało. Podniosła się z glockiem w dłoni, ale do niego nie mierzyła.
-Ok, dziś nie zdążyłam wziąć porządnego prysznica, ale nie sądziłam, że mnie aż tak czuć-powiedziała nieco rozbawiona. Jakoś nie bała się tego gościa. Wciąż dzielił ich spory dystans, więc gdyby próbował czegoś głupiego, miała czas by odpowiednio zareagować. Ewentualny strzał sprowadziłby trupy więc musiałaby szybko się zwinąć. No cóż, coś za coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 6:15 pm

Jens już wodził wzrokiem po pomieszczeniu, by zapolować na jakiegoś sztywnego, ale zamiast trupa, któremu odpadały kawałki skóry zobaczył kobietę. Zatkało go, bo od baaardzo dawna nie widział nikogo żywego, w dodatku kobiety. Stał, chyba z głupią miną przyglądając się jej z zaciekawieniem i po chwili dopiero dotarły do niego jej słowa.
-Niee.... Nie miałem na myśli kogoś żywego... Znaczy się Ciebie...- wybełkotał i zauważył, że dziewczyna jest uzbrojona.
- Nie szalej, nie mam zamiaru walczyć z żywymi, chyba że bardzo tego zechcą.- powiedział i schował katane, ale jego druga ręka zatrzymała się na kaburze z bronią, którą miał umocowaną do paska nieco z tyłu.
- Apteka jest spora i dobrze zaopatrzona, więc chyba jesteśmy w stanie się podzielić- powiedział po chwili bacznie ją obserwując.
- Nie Ty jedna nie zdążyłaś dziś wziąć prysznica... To chyba przez te poranne korki w centrum...- pozwolił sobie tak trochę zażartować i uśmiechnął się lekko.
- Jeżeli jesteś nastawiona na strzelanie, to nie radze, bo zaraz będziemy mieć tu najazd jak na dopiero co otwarty supermarket...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Pon Paź 06, 2014 6:58 pm

Zaśmiała się widząc jego minę. Chyba nie tylko ona już dawno nie miała styczności z żywymi. Ewentualnie musiała wyglądać jakoś dziwnie. Przejrzała się w szklanej witrynie, nie, chyba nie było najgorzej.
-To dobrze. Już się bałam, że ciężko będzie mi się ukrywać przez swąd-wciąż głupkowato się uśmiechała. Zorientowała się, że naprawdę dawno nie rozmawiała z żywą osobą i jej tego brakowało. Spojrzała na broń, która spoczywała w jej ręce. Nieznajomy schował swoją katanę co było niejakim dowodem jego pokojowych zamiarów. No dobra, niech będzie.
-Spokojnie, ja też nie mam takiego zamiaru. To nie żywi są wrogiem, przynajmniej zazyczaj-zabezpieczyła glocka i włożyła go do kabury. Uniosła ręce by pokazać, że nic w nich nie ma. Przy okazji przyjrzała mu się i stwierdziła, że chyba jednak ma broń. Cholera, musi być ostrożna. Z trupami wszystko jest jasne-chcą cię zeżreć i kropka, z żywymi to już zupełnie inna historia. Nigdy nie można być pewnym co im chodzi po głowie.
-Ok, myślę, że to sprawiedliwe, starczy dla nas obojga. Na zapleczu jest coś ciekawego? Chyba właśnie z niego wyszedłeś-zerknęła na drzwi. Nie była lekarzem więc nie znała się na lekach. Brała to co kojarzyła, przy reszcie trzeba będzie przestudiować ulotki, a to trochę trwa.
-Taaak, miasto zupełnie przez to zamiera-ponownie wykrzywiła usta w uśmiechu. Może faktycznie jest nastawiony pokojowo? No chyba nie wszyscy chcą się pozabijać, prawda? Jess była zdecydowanie optymistką za co w obecnych czasach można było zapłacić głową. Chyba jednak powinna zachować dystans.
-Jeśli nie będziesz próbował czegoś głupiego to na pewno się dogadamy. Nie mam ochoty na niezapowiedzianą wizytę gnijącego towarzystwa- mówiąc to rozejrzała się. Lepiej żeby nic ich teraz nie zaskoczyło. Apteka nie była szczególnie dobrym miejscem by odeprzeć atak większej grupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Wto Paź 07, 2014 7:10 pm

Jens puścił kolbe broni i przyjrzał się dziewczynie. Skoro ona schowała swoją, to i on mógł on mógł sobie na to pozwolić. W razie czego, w każdej chwili może ją szybko wyciągnąć.
-Tak, w porównaniu do wyperfumowanych trupów my istotnie capimy.- uśmiechnął się i rozejrzał dookoła, bo przecież jakiś sztywniak mógł usłyszeć ich dyskujse i już powoli mógł sunąć ku nim.Na razie jednak było całkiem spokojnie.
- Tak się składa, że jak tylko otworzyłem drzwi, to pewna pani zaczęła hałasować tuż za mną- puścił jej oczko i się uśmiechnął. Mimo apokalipsy, kobieta wciąż była bardzo atrakcyjna. Ciekawe jak musiała wyglądać, gdy wszystko jeszcze było normalne.
-Zaplecze wygląda bardzo obiecująco, sądzę, że nie zostało splądrowane przez nikogo. Ja osobiście szukam kilku rodzajów antybiotyków, oraz podstawowych narzędzi chirurgicznych. Skalpele, nożyczki itp. Reszte już mam- powiedział spokojnie i spojrzał na otwarte drzwi zaplecza.
- Tak się składa, że trochęsię na tym znam, więc poszukajmy razem, co tam jest ciekawego i może uda mi się coś polecić. Coś co jest warte zabrania?- zaproponował, bo przecież z chęcią jej pomoże. Wydawała się być w porządku.
- A tak w ogóle, to mam na imię Jens- w końcu wypadało się przedstawić.


Ostatnio zmieniony przez Jens von Raymann dnia Sro Paź 08, 2014 9:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Wto Paź 07, 2014 7:41 pm

Uznała, że pogawędka jest bardzo miła, ale zapasy same się nie uzupełnią. Jako, że musiała się również pilnować to pakowała do plecaka rzeczy ze stojaka jedynie zerkając co jakiś czas na to co miała w ręce. W końcu plastrów i wszelkiego rodzaju opatrunków nigdy dość.
-No co za beznadziejna niezdara z tej pani! -zrobiła głupią minę i wzruszyła przepraszająco ramionami. Skończyła już zbierać rzeczy więc zarzuciła sobie plecak na ramię.
-Może to jednak lepiej bo gdybym wparowała cicho na zaplecze to mógłbyś mnie potraktować tą swoją ślicznotką-tu wskazała na katanę- a ja nie lubię tracić głowy przez ledwo poznanych mężczyzn-wyszczerzyła się. Ta rozmowa była coraz przyjemniejsza bo i rozmówca trafił się ciekawy. Gdy usłyszała czego szuka, a następnie zaproponował pomoc przy wyborze leków pokiwała głową z uznaniem.
-Bardzo chętnie. Poza kilkoma podstawowymi lekami nie znam się na tym zupełnie-ruszyła w stronę drzwi na zaplecze-Mmmm, pan chirurg? -zapytała mijając mężczyznę. Przy okazji mogła mu się lepiej przyjrzeć. Już z daleka wydawał się interesujący, a teraz to się tylko potwierdziło. No co? Ocenianie wyglądu jest naturalnym odruchem, nawet w czasie apokalipsy, a Jess była zdecydowanie wzrokowcem. Stanęła w drzwiach na zaplecze.
-Jess... to znaczy Jessica. Miło mi Cię poznać Jens.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 8:07 am

- No okropna!- uśmiechnął się i położył na ladzie swoją torbę, by zrobić tam trochę miejsca na inne rzeczy. Miał już tego całkiem sporo, a jeszcze kilka rzeczy chciał zabrać.
- Ooo, zapewniam, że straciłabyś dla mnie głowę ekspresowo. Gdy mam w dłoni tę moją "ślicznotkę", to żadna mi się nie oprze- mrugnął do niej i po zrobieniu miejsca w torbie zarzucił ją na ramię. Teraz mogli się udać na to zaplecze.
- Można powiedzieć, że chirurg również- uśmiechnął się lekko i wszedł za zaplecze, w sumie wymijając ją w drzwiach. Było tam trochę ciemno, bo światło wpadało tylko przez jedno, małe okienko, ale generalnie bez problemu można było się poruszać między stertami kartonów z różnego rodzaju medykamentami.
- Mi również- odparł, gdy dziewczyna mu się przedstawiła i zaczął czytać etykiety, umieszczone na kartonach.
- Prawdziwy skarbiec. Morfina, antybiotyki, nawet antydepresanty i leki wzmacniające przydatne przy kuracji różnych złamań czy po zabiegach- powiedział przeglądając pudełka i rozcinając je, by można było zajrzeć do środka.
- Do pełni szczęścia brakuje tylko kawy...- mruknął, bo chętnie by się napił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 8:50 am

Zmrużyła oczy po czym uśmiechnęła się szeroko.
-Taaak, jestem tego pewna. Niemniej jednak wolałabym by moja została na miejscu. Głupio bym wyglądała bez głowy-mrugnęła do niego. Zapewne w poprzednim życiu, jak nazywała czas przed wybuchem epidemii, niejedna straciła dla niego głowę i nie tylko.
-Również? Interesujące-zamruczała i podążyła za nim. Przez chwilę jej wzrok przyzwyczajał się do ciemnego pomieszczenia. Gdy już widziała lepiej mogła spokojnie ocenić, że zaplecze było nieźle zaopatrzone. Dla niej jednak tylko niewielka część będzie użyteczna, z resztą nie wiedziałaby co zrobić.
-Nieźle. Ja będę potrzebowała morfiny i pochodnych w razie konkretniejszych ran. Jakieś antybiotyki na poważniejsze przypadłości też będą mile widziane-również zabrała się za przeszukiwanie pudeł i czytanie etykietek.
-Tia, żebym coś z tego wiedziała-powiedziała pod nosem i odłożyła pudełeczko. Ten lekarski bełkot zupełnie nic jej nie mówił. Odwróciła się do niego gdy wspomniał o kawie.
-Wiesz, tu niedaleko widziałam Starbucksa. Pewnie mieli niezły zapas kawy, można sprawdzić-sama chętnie wypiłaby wielki kubek dobrej kawy. Była od niej niemal uzależniona i teraz miała poważny odwyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 9:03 am

Jens już miał jej wspomnieć, że są sytuacje, gdy głowa dziewczyny nie jest akurat do niczego potrzebna, bo bardziej przydają się inne części jej ciała, ale ugryzł się w język. Ona jeszcze nie wiedziała, że Raymann ma bardzo zboczone poczucie humoru.
- No istotnie, szkoda by było- uśmiechnął się, bo te oczy i włosy warte były tego, by głowa jednak została na swoim miejscu.[b]- to był taki komplement rzecz jasna. Gdy dziewczyna czytała etykietkę i nie bardzo wiedziała co to jest, Jens podszedł do niej i zerkając jej przez ramię przeczytał co to jest.
- [b] Środek na przeczyszczenie
- powiedział rozbawiony i zabrał się za otwieranie kolejnego kartonu.
- No również, również, bo chirurgia to jedna z moich specjalizacji. Generalnie to była część moich hmm... Obowiązków- wyjaśnił jej trochęe pokrętnie, ale zgodnie z prawdą.
- Ooo, no to bardzo chętnie zaproszę Cię na kawę, ja stawiam, jeśli będzie można przegryźć jakieś ciacho, lub deserem dnia będą omlety z czekoladą, to również Ci postawie- (Nie myśl, że zapomniałem o tej akcji w BB...) uśmiechnął się i zaczął przeglądać kolejne kartony, wyciągając z nich kilka rzeczy.
- Morfina dla pani, antybiotyki dla pani, dorzucę jeszcze tabletki przeciwbólowe oraz zastrzyki przeciwko krzepliwości krwi i coś na lepszy sen- wręczył jej sporo małych pudełeczek z lekami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 9:29 am

Zerknęła na niego, czyżby z nią flirtował? Zdecydowanie by jej to schlebiało. A możne ona po prostu wyszła już z prawy po tym czasie spędzonym solo? W końcu ostatnio gadała tylko ze sobą. Nieeee, raczej to drugie-skarciła się w myśli. Jednak nieświadomie przeczesała dłonią włosy i spojrzała na swoje ciuchy. Mogłoby być lepiej... Gdy powiedział jej co trzyma w dłoni skrzywiła się.
-Eee, chyba nie będzie mi potrzebny-odłożyła go do kartonu i podeszła do kolejnego. Nożem rozcięła taśmę i zaczęła przesuwać kuleczki, które były na wierzchu pudła.
-Ok, rozumiem. No powiedzmy-zaśmiała się. Chyba nie do końca chciał o tym rozmawiać toteż nie drążyła tematu. W końcu nie musiał jej się z niczego tłumaczyć, niczego o sobie mówić.
-Mmmm, bardzo chętnie. Dam się pokroić za wszystko co choć stało obok kawy i czekolady!-po chwili została obdarowana samymi dobrociami. Przyglądała się pudełeczkom by zapamiętać co jest na co i wpakowała je do plecaka.
-Dzięki, a ja mogę się odwdzięczyć...-wyjęła wreszcie zawartość kartonu i przeczytała napis-...gumkami w rozmiarze extra long...-parsknęła śmiechem. Takiego znaleziska się jednak nie spodziewała.
-Łap!-rzuciła zafoliowanym trzy-pakiem -Bezpieczeństwo przede wszystkim!-nie umiała zachować powagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 9:58 am

- Ja również, konserwy i sucharki mi się już przejadły- stwierdził, a widząc lekkie zakłopotanie dziewczyny, bo chyba tak to można nazwać, uśmiechnął się, bo to tylko i wyłącznie dodawało jej uroku. Dziewczyny tak już maja, że wtedy wyglądają jeszcze ładniej niż zwykle. Gdy zaczęła mówić o gumkach, Jens dopiero po chwili ogarnął o co chodzi. Już tak dawno nie miał okazji, by użyć tych gumek... W związku z tym musiał przeanalizować w głowie o co chodzi.
- Extra long... Skąd wiedziałaś?- teraz już parsknął śmiechem, bo nie mógł sobie darować tego pytania.
- Dobrze, że to nie sweter, bo bym musiał przymierzyć...- powiedział już z udawaną powagą i schował gumki do kieszeni.
- Dzięki, może się przydadzą.... Kto wie....- powiedział tajemniczo i obsypał ją styropianowymi kuleczkami z pudełka.
- Swoją drogą, to pierwszy raz ktoś wręcza mi w prezencie gumki, ciekawe doświadczenie mi zafundowałaś- uśmiechnął się, bo istotnie, jakoś nikt nigdy mu ich nie dał. Zwykle to sam się musiał zatroszczyć, by je posiadać w odpowiednim momencie.
- Może w drodze na kawe i ciacho będziemy mijać jakiś sex-shop, to też Ci dam coś ciekawego- wystawił jej język. W kilku rzeczach z tego oto sklepu wyglądałaby naprawdę ciekawie... I tak o to Jensowi włączył się tryb erotomana. No może to lekka przesada, ale już oczami wyobraźni widział ją nago. Dobrze, że dziewczyna nie potrafi czytać w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 10:32 am

-Może zgadywałam, a może mam rentgen w oczach...-zabrewkowała zupełnie rozbawiona. Gdy rzucił tekstem o swetrze , próbowała już zachować  powagę.
-Och, szkoda-niemal udało jej się zrobić smutną minę, ale długo nie wytrzymała. Zapięła plecak bo chyba miała już wszystko co potrzebne i schowała nóż.
-Może. Nigdy nic nie wiadomo-odwróciła się akurat by zostać obsypaną. Skrzywiła się i zamknęła na chwilę oczy. Zdmuchnęła ze śmiechem część kulek z twarzy, ale spora ilość została jej jeszcze na włosach. Pewnie będzie je wyciągać przez cały dzień. Była nieco zaskoczona tym, że rozmowa przybrała taki charakter, nie mówiąc już o tym, że w ogóle rozmawiają. Dawno się tyle nie nagadała z drugą żywą osobą, a do tego miło było się znowu śmiać. No właśnie, chyba powinni być ciszej jeśli nie chcą towarzystwa.
- Czyli to Twój pierwszy raz?-zamruczała mrużąc oczy. Podniosła się z podłogi i schyliła. Palcami roztrzepała swoje włosy by pozbyć się styropianu. Wyprostowała się i rozejrzała, przeczesując je jeszcze palcami. Na razie wydawało się spokojnie. Ponownie skupiła się na swoim rozmówcy.
-No widzisz. Lubię dawać i otrzymywać nietuzinkowe prezenty-właściwie nim skończyła to zdanie usłyszała o jego pomyśle. Spojrzała na niego uważnie i zagryzła wargę.
-Interesująca propozycja. Ciekawa jestem co by to było-posłała mu zadziorny uśmiech. Nie umiała wytłumaczyć co się tu działo. W tamtym życiu taka rozmowa byłaby bardzo możliwa bo Jess, choć się do tego nie przyznawała, była flirciarą, ale teraz? Ludzie witają się prezentacją broni i milionem pytań o ugryzienie itd. Nie żartują wspólnie po kilku minutach znajomości. Musiała jednak przyznać, że ta opcja dużo bardziej jej się podoba, tak jak i rozmówca. Ciekawe co będzie jeśli pogadają jeszcze chwilę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 10:57 am

A może jednak miała ten rentgen w oczach? Tak czy inaczej, Jens miał o tyle dobrze, że nie musiał prześwietlać jej ubrania, by wiedzieć jak wygląda. Faceci mają takie ułatwienie, że i przez ubranie widać kształty kobiet, a Jess zdecydowanie te kształty posiadała. Toteż gdy strzepywała z siebie kuleczki, Jens ukradkiem mógł jej się dokładnie przyjrzeć.
- Tak, zdecydowanie to mój pierwszy raz- uśmiechnął się patrząc jej w oczy i zrobił przejście, pomiędzy pudełkami, które aktualnie leżały na podłodze i trochę tarasowały dostęp do drzwi. Lepiej by nie pospadały z szafek i nie narobiły hałasu, bo mogłoby się to skończyć wizytą i to gorszej od tej, gdy przychodzą Jehowi.
- Ja również to lubię, więc spodziewaj się czegoś ciekawego, gdy tylko natrafi się okazja- powiedział z miną typu (będziesz zadowolona) i wrzucił do torby jeszcze parę lekarstw.
- Lubie dawać takie prezenty, które podobają się i mi i osobie którym je wręczam. Zapewniam Cie, że oboje mielibyśmy z tego wspólne korzyści- trupy biegają po ulicach, a tu w aptece trwa w najlepsze flircik. Widać, że obojgu im tego brakowało i obojgu dobrze się ze sobą gadało. Inne rzeczy również by im zdecydowanie przyjemnie wychodziły....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glenn Rhee

avatar

Wiek : 21
Aktualny Wygląd : Luźna, czerwona koszula, czapka z daszkiem, czarne spodnie, trampki, plecak.

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 12:14 pm

NPC - Zombie

Kiedy to Jessica i Jens gawędzili na różne tematy, w stronę tej dwójki kierował się chłodny. Raz po raz stawiał kroki – powoli, jednak coraz bliżej swojego celu. A co go tu ściągnęło? Wystarczyła jedna dłuższa rozmowa czy też upadek jakiegoś przedmiotu na ziemię, aby zainteresować szwendacza. Cóż, jak można nie usłyszeć czegoś takiego, pośród ciszy jaka panowała w mieście?
   
    W podartych ubraniach zaplamionych zaschniętą krwią, wydawał z siebie charakterystyczne dźwięki. Charczenie, stękanie. Wszystko wskazywało na to, że po prostu wyczuł żywych. Skoro żywi czują martwych, to czemu nie może być na odwrót. Jens i Jessica mogli po chwili usłyszeć z hukiem otwierające się drzwi – nie był to dobry znak. Zimny wdarł się do środka, kierując się w stronę tej dwójki.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 1:17 pm

Patrzyła jak przestawia pudła i omiotła jeszcze wzrokiem zaplecze. Tak naprawdę miała już wszystko po co przyszła, ale jakoś nie spieszyło jej się do wyjścia. To kwestia tego, że dawno nie spotkała kogoś żywego, czy może tak miłego? Nie mówiąc już o tym, że przyjemnego dla oka.
-W takim razie czekam niecierpliwie na tę okazję-posłała mu uśmiech. Podeszła do niego zastanawiając się jaką wymówkę znaleźć by jeszcze chwilę tu posiedzieć. O dziwo miała pustkę w głowie. A taka wygadana dziennikarka z niej była! Zagryzła wargę i spojrzała mu intensywnie w oczy.
-Wspólne korzyści mówisz? Mam nadzieję, że będzie mi dane to sprawdzić-minęła go nieznacznie otarłszy się o jego ciało. Przez te kartony przejście było dość wąskie, ale to byłaby tylko wymówka.
-Lepiej uważaj z takimi obietnicami bo jeszcze postanowię tu zostać i potem nie pozbędziesz się mnie tak łatwo-powiedziała podchodząc do jakiegoś regalu-Przydałaby mi się jakaś encyklopedia chorób czy coś w tym stylu-rzuciła nie wiadomo czy do siebie czy też Jensa. Musiała zmienić kierunek swoich myśli bo inaczej różnie się to może skończyć. Podparła się pod boki i zadzierając głowę przyglądała się jakimś książkom. Aktualnie nie była pewna co jej dolega prócz skrajnej głupoty by bajerować zupełnie obcego jej faceta. Środkiem zaradczym mógłby być zapewne zimny prysznic. Niestety nie miała go pod ręką, a dodatkowo ta wzmianka sprawiła natłok natrętnych myśli... Kto by pomyślał, że tak zacznie się ten dzień? No i że nagle tak bardzo będzie jej się podobało towarzystwo jakiegoś zupełnie obcego mężczyzny? Pewnie zagłębiałaby się dalej w te durne myśli gdyby nie jakiś hałas. Aż podskoczyła i natychmiast się odwróciła
-Coś mi się wydaje, że to nie jest kolejna niezdara-szepnęła do Jensa. To raczej nie wyglądało na przypadkowy hałas, a po chwili specyficzne charczenie potwierdziło jej słowa. Wyjęła nóż, broń tylko ściągnęłaby więcej kłopotów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 1:34 pm

Jens uśmiechnął się, słysząc jej słowa. Oh, on również miał nadzieje, że będzie im dane to sprawdzić. Wspólnie. Gdy przeszła obok niego, wiedział, że zrobiła to specjalnie, miał możliwość dotknięcia jej co było bardzo przyjemne, w dodatku ta bliskość sprawiła, że Jens mógł z bliska zobaczyć jaka jest ładna. Dziewczyna pewnie nawet nie poczuła, jak delikatnie musnął jej dłoń palcami.
- To już zależy od Ciebie. Od początku podróżuje sam. Jeśli chciałabyś mieć towarzystwo i kogoś, na kogo możesz liczyć w pobliżu, to jestem do dyspozycji- zaproponował, bo bardzo chętnie się do kogoś przyłączy, a do niej to już na pewno.
- Tutaj raczej czegoś takiego nie znajdziemy, ale warto poszukać po drodze księgarni- pomyślał na głos, bo taka książka się przyda, nawet jemu i mogą ją w łatwy sposób zdobyć, bo księgarni nikt na pewno nie splądrował.
- Kto powiedział, że chcę się pozbywać?- podszedł do niej i z uśmiechem stanął bardzo blisko na przeciwko niej, opierając się o regał i patrząc jej w oczy. W tym momencie, usłyszał jakiś hałas.
- Oho, przyszedł klient...- powiedział niezadowolony, bo właśnie miał zamiar zrobić coś zupełnie innego, niż wyciągnięcie broni i przymknięcie drzwi na zaplecze.
- Poczekajmy chwile, jeśli to więcej niż jeden trup, to możemy mieć problem, a jeśli nas nie zauważą, to może sobie w końcu pójdą, a jak nie, to ulotnimy się przez okienko u góry- zaproponował na szybkości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glenn Rhee

avatar

Wiek : 21
Aktualny Wygląd : Luźna, czerwona koszula, czapka z daszkiem, czarne spodnie, trampki, plecak.

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 2:25 pm

NPC - Zombie

Warczenie, dźwięki tarcia podniszczonych butów o podłogę, roznosiły się po prawie spustoszałej aptece. Do uszu martwego dopływał głos Jensa, jak i Jess. W tej chwili mogli spostrzec nieproszonego gościa. Zgniły, cuchnący, w poszarpanych ciuchach. Do tego kompletu zaschnięta krew, która wyglądała ohydnie. Jak cały zombiak zresztą. Myślę, że skrócenie zimnego o głowę by wystarczyło. W końcu od czego Jens miał katanę, swoją „ślicznotkę”?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 2:41 pm

Patrzyła przez moment na niego i nic nie mówiła. To była kusząca propozycja, bardzo. Owszem chciała mieć blisko kogoś na kim mogłaby polegać. Od śmierci swojej przyjaciółki takiej osoby nie spotkała. Wydawać by się mogło, że ludzie będą po czymś takim będą trzymać się razem, ale to było tylko złudzenie. Większości odbiła szajba i uznali, że skoro nie ma już prawa to mogą robić co chcą. Jess miała szczerze dość funkcjonowania solo, ale czy powinna zaufać Jensowi? Rozsądek nakazywałby... a chrzanić tę całą ostrożność! Nie zmrużyła oka od kilku nocy, miała serdecznie dosyć gadania do siebie i było wiele aspektów przemawiających za tym by się zgodzić. Poza tym, jak często spotyka się faceta, który ci się podoba, i to w czasie cholernej apokalipsy??? W razie czego umiałaby się też obronić. Może i wyglądała niepozornie, ale dawała sobie radę.
-Jesteś pewien? Ledwie mnie znasz. Co ja mówię, w ogóle mnie nie znasz! Potrafię być niezłą zołzą-nie czekała szczególnie długo na odpowiedź by nie mógł się rozmyślić-Ok, możemy spróbować.
Jeszcze raz zerknęła na regał. Księgarnia, no tak!
-W takim razie trzeba to dopisać do listy. Zaraz za kawą i całą resztą.
Nie ruszyła się z miejsca gdy podszedł. Patrzyła mu w oczy lekko się uśmiechając. Nie wiedziała co mu chodzi po głowie, ale niech sobie nie myśli, że tak łatwo mu wszystko przyjdzie. Nie dane jej było dowiedzieć się z powodu trupa lub trupów. To jeszcze nie było jasne.
-Może lepiej sprawdźmy? Jeśli jest jeden czy dwa to sobie poradzimy. A jak zaczną się tłuc po aptece to mogą sprowadzić więcej towarzystwa-szepnęła. Spojrzała też na okienko.
-Myślisz, że okno łatwo uda się wybić? To apteka, może być wzmacniane-w końcu trzymano tam różne leki, morfinę i inne specyfiki na które mogłyby się połasić jakieś osobniki. To były tylko jej spostrzeżenia. Sama się nie wyrwie by walczyć z nieznaną liczbą trupów. Czekanie, choć w miłym towarzystwie też miało swoje minusy. Drzwi lekko się uchyliły i dało się zobaczyć intruza. Problem polegał na tym, że oni widzieli jego, a on ich. To był chyba koniec dyskusji.
-No chodź przystojniaku-powiedziała czekając aż trup znajdzie się bliżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 2:52 pm

Jens zaczął myśleć. Ich dyskusja na temat połączenia sił zeszła na drugi plan. Jessica mogła mieć rację pod względem tego, że szyba może być wzmocniona. W końcu mogłaby się tutaj zlecieć armia ćpunów w momencie, gdyby bardzo łatwo było się tutaj dostać. Nie mogli ryzykować pozostania w takiej pułapce, bo i niezaryglowane drzwi długo by nie wytrzymały naporu trupów.
- Dobrze, chyba masz racje.- wyszedł z pomieszczenia i zaczął się rozglądać. Po chwili pojawił się trup.
- Eee, to tylko jeden cebulak. Spodziewałem się czegoś gorszego- odetchnął z ulgą i skrócił go o głowę, która to potoczyła się w swoją stronę, a cała reszta padła plackiem na podłogę. Jens zaczął się przyglądać zdenaciałemu denatowi i zamyślił się na chwilę.
- Zawsze mnie zastanawiała pewna rzecz...- powiedział po chwili.
- Coś ożywia ich układ nerwowy. To jedno, w wyniku tego ożywają i mogą się poruszać, oraz widza i słyszą, ale ciekawi mnie też inna rzecz. Ich mięśnie, pomimo bardzo dużego rozkładu wciąż działają, mniej lub bardziej, ale działają. Dziwi mnie to, że nie odczuwają bólu. Wykrwawienie się też na nie nie wpływa... Coś mi to przypomina.....- dodał jeszcze i odwrócił się do dziewczyny.
- Czas stąd spadać, bo może pojawić się ich więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 3:45 pm

Była gotowa sama załatwić tego zgniłka. Nie pierwszy i nie ostatni raz by to zrobiła. Na początku było najgorzej, wciąż widziała w nich ludzi. Na szczęście szybko jej przeszło, inaczej pewnie już by nie żyła. Czekała aż podejdzie bliżej, ale Jens wyrwał się do przodu więc ruszyła za nim. Po krótkim ogarnięciu pomieszczenia wzrokiem musiała się z nim zgodzić. Wyglądało na to, że jest tylko jeden, na szczęście. Po chwili jego głowa już turlała się po podłodze. Co gorsza wciąż kłapała swoimi zębami gdy zatrzymała się blisko nogi Jess. Odsunęła się z obrzydzeniem, ale wróciła i załatwiła ją butem. W końcu ktoś mógłby ucierpieć nie spodziewając się takiej niespodzianki między regałami. Przez chwilę patrzyła jeszcze na ten obrzydliwy obrazek.
-Hę?-odwróciła głowę do swojego towarzysza bo dopiero po chwili dotarło do niej, że coś mówi.
-Aaaa, no niestety. To tak jakby tylko część mózgu pozostała włączona. Chyba nikt jeszcze nie wie jak to się dzieje i jak to powstrzymać. Spalenie też nic nie daje. Cali zwęgleni wciąż się poruszają!-tylko raz się z takimi spotkała, ale ten widok naprawdę budził grozę.
-Nie czują bólu ani zmęczenia. Może i są wolniejsi, ale za to mogą iść nieprzerwanie-to była jedna z najgorszych rzeczy jakie u nich zauważyła. Nie była lekarzem ani nawet blisko tego więc naprawdę nie mogła tu nic powiedzieć. Pojmowała to na swój sposób, a medyczne kwestie to zupełnie coś innego.
-Tak, masz rację. Czas się zbierać i tak za długo tu zabawiliśmy-założyła na ramiona plecak, a nóż wrócił do pokrowca przy udzie. Ruszyła ostrożnie do wyjścia. Przez szybę obserwowała jak wygląda sytuacja na ulicy.
-Czyli co? Zostaliśmy drużyną?-powiedziała cicho i odwróciła się do Jensa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 4:16 pm

Jens wzdrygnął się widząc tę głowę kłapiącą zębami. Na szczęście Jess zrobiła co należy i po chwili był spokój. Wysłuchał jej uważnie, on jeszcze nie widział płonącego trupa. Nie był typem człowieka, który wierzył w jakieś teorie spiskowe typu atak z kosmosu, czy sąd Boży, raczej uważał, że jakaś broń wymknęła się z laboratorium i teraz nikt tego nie ogarnie. Na ulicy panował względny spokój. Tzn nie było widać trupów, jednak rzecz jasna kryły się one w budynkach. Chociaż kryły to może złe słowo, raczej tam na razie przebywały.
- Chyba tak. Jeśli przestanie Ci się podobać moje towarzystwo to po prostu się rozejdziemy. Na razie jednak proponuje stąd iść. Chcesz znaleźć jakieś chwilowe schronienie? Czy dalej masz ochotę na kawke i czekolade? Kto wie, może w jakiejś knajpie, na piętrze lub w jakimś magazynie uda nam się znaleźć bezpieczne lokum- zapytał i zaproponował przy okazji, bo w sumie to zły pomysł chyba nie był.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Apteka    Sro Paź 08, 2014 6:04 pm

-Mogę powiedzieć to samo. Jeśli coś Ci nie będzie pasowało to powiedz, rozstaniemy się jak dorośli ludzie. Patrz, ustaliliśmy pierwszą zasadę naszej współpracy!-uśmiechnęła się. A teraz zobaczą czy są w stanie się dogadać. Jess miała swój charakterek i potrafiła być uparta jak osioł co nie wszyscy znosili dobrze.
-Ulica nie wygląda źle, myślę, że spokojnie się wymkniemy. Co do kawy to jestem jak najbardziej za, tylko czy będziemy w stanie wyrobić się też z szukaniem jakiejś kryjówki? Trzeba będzie ją jeszcze zabezpieczyć i tak dalej. Niestety nie jestem zmotoryzowana, ale możemy spróbować  szczęścia z którymś z aut stojących na parkingu-wyjrzała przez witrynę, nadal spokój-Trzeba by też postarać się o kuchenkę turystyczną lub coś w tym stylu. Będzie można przygotować kawę czy coś do jedzenia-no cóż, zachcianka chyba zaczynała przesłaniać zdrowy rozsądek. Po raz pierwszy od dawna nie była sama więc uznała, że mogą sobie pozwolić na małą przyjemność.
-Może faktycznie warto to połączyć i szukać schronienia przy jakiejś knajpie? Masz jakiś pomysł gdzie możemy się udać? Ja mam tylko jedną sugestię: daleko od centrum. Poza tym zgodzę się na wszystko. Od jakiegoś czasu wpadam do Atlanty, ale tak naprawdę nie znam tego miasta. Wolałam się trzymać na obrzeżach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Apteka    

Powrót do góry Go down
 
Apteka
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Apteka Przyszpitalna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Walking Dead PBF :: Lokacje :: Atlanta-
Skocz do: