PBF osadzony w świecie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom (przedmieścia)

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 09, 2014 5:10 pm

First topic message reminder :


Osiedle domków jednorodzinnych znajduje się na dalszych przedmieściach Atlanty. Było to spokojne miejsce o które ówcześni mieszkańcy dbali z pieczołowitością. Domy wyglądały schludnie, a wszystkie trawniki były równo przystrzyżone. Do czasu. Aktualnie na ulicy walają się śmieci, opuszczone samochody stoją byle jak, a gdzieniegdzie można zauważyć ślady krwi, a nawet części rozkładających się ciał. Niektóre domy są zabezpieczone jak na czas tornada (okna zostały zabite płytami) gdyż ich mieszkańcy posłuchali zaleceń przekazywanych przez radio by nie opuszczać swoich domostw. Gdy media zamilkły niektórzy spakowali się i uciekli, niektórzy postanowili zostać i się bronić, a jeszcze inni stracili nadzieję i postanowili skończyć z tym światem.
Przy każdym domu znajduje się niewielki ogródek od frontu oraz większa działka na tyłach domu.

Parter:  salon z kominkiem, otwarta kuchnia połączona z jadalnią, łazienka, pokój dla gości, biblioteczka.
Piętro: dwie mniejsze sypialnie, łazienka, duża sypialnia połączona z garderobą, schowek.
Ogród na tyłach: ogrodzony drewnianym płotkiem i żywopłotem, niewielki taras oraz basen.


Ostatnio zmieniony przez Jessica Moore dnia Czw Paź 09, 2014 7:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 14, 2014 7:55 pm

- Moze kiedys opowiesz mi tez o swoich?- zaproponowal, niby to niesmiale. Gdyby tak udalo im sie polaczyc swoje fetysze....
- Stringi z drutu? Spoko, ale nie z drutu i nie dla mnie...- usmiechna sie.
- Ciekaw jestem tej Twojej kreatywnosci, ale chetnie zobacze co tam ciekawego wymyslisz... Szepna i pozwolil by masowala tam, gdzie tylko tego chce. W pewnym momencie polozyl swoje dlonie na jej i gdy ona masowala jego, on zacza masowac jej dlonie i ramiona.
- No widzisz, ja rowniez musze zaczac zbierac o Tobie...- usmiechna sie. Jess nagle przerwala masaz, a on zrobil to samo. W takim razie wystarczy juz tego dobrego.
- Bylo swietnie. Dziekuje- usmiechna sie gdy juz wstal i spojrzal w strone aneksu kuchennego.
- To co, moze jakies sniadanko przygotujemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 14, 2014 8:19 pm

-Może. Zdaje się, że mamy ciekawy temat na dziś-uśmiechnęła się. Jeśli dojdzie do tego alkohol to może to być niezwykle interesujący wieczór.
-Mogą być i stringi skoro lubisz. No nie wiem dla kogo niby miałyby być..-zamruczała. Zaczęli się trochę zapędzać, a był dopiero poranek. Jess jakoś nie przeszkadzał ten flirt, choć miała wrażenie, że zupełnie już wyszła z wprawy.
-Skoro jesteś taki ciekaw to zdecydowanie nie powinieneś się wyprowadzać z tej sypialni-czy tylko jej zrobiło się gorąco? Oczyma wyobraźni widziała już to i owo. Opanowaniu się nie służyło to, że dotykał jej w taki sposób. Sprawiało jej to przyjemność, a nie chciała się za bardzo nakręcać. Nie powinna... łatwiej jednak mówić niż zrobić.
-Próbuj-zaśmiała się. Jakoś nie miała w zwyczaju dużo o sobie mówić. W sumie to nie było o czym opowiadać, jej życie wydawało się dość pospolite. Odsunęła się trochę by mógł wstać.
-Tak, śniadanie to dobry pomysł-odwróciła się do blatu i zaczęła przeglądać ich prowiant. Teraz to chyba ponownie przydałby się jej zimny prysznic.
-Na co masz ochotę-zapytała odwracając do niego głowę i gryząc się w język by nie palnąć czegoś głupiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 15, 2014 4:04 pm

Jensowi coś się wydawało, że dzisiejszy wieczór, wniesie dużo nowego w tę ich jakże świeżą jeszcze znajomość. Nie przeszkadzało mu to wcale, Jess chyba też nie. Oboje chyba dobrze się czuli z tym co się dzieje i co stać się może, na razie jednak, do wieczora było daleko, a oni musieli zająć się teraźniejszością.
- Jajecznica, omlet, ewentualnie tosty- uśmiechnął się i stanął obok niej, przeglądając co tam mają.
- No, czyli sucharki plus jakaś konserwa.- cóż może się równać, ze smakiem sucharków i jakiejś tam konserwy? Burżuazja level hard. Zaczął więc smarować sucharki zawartością konserwy i układać jen a jakimś talerzu, a potem postawił wszystko na stole i zasiadł tam gdzie siedział, gdy pił kawę.
- Ciekaw jestem, czy właściciele tego domku mają w garażu jakiś samochód. Wątpię, bo pewnie nim stąd zwiali, ale w razie czego zawsze można sprawdzić. Jeśli jest kiepski, to chociaż może udałoby się przetoczyć z niego paliwo do naszego.- tak sobie pomyślał. Co prawda znalezienie transportu trudne nie jest, ale garażowany samochód, z pewnością jest w lepszym stanie, niż taki który gdzieś tam stał nie wiadomo ile.
- Tak sobie myślę. Nim pojedziemy po konkretne rzeczy, musimy sobie załatwić sporo rzeczy do zapakowania tego wszystkiego. Jeszcze w drodze sobie wszystko ogarniemy na spokojnie- uśmiechnął się i zaczął jeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 15, 2014 6:17 pm

-A nie naleśniki albo jajka na bekonie?-zaśmiała się. Szalonego wyboru nie mieli, niestety. Może dziś uda im się znaleźć coś ciekawego. Pomimo, że wiedziała, że z każdego pożywienia należy się cieszyć to jednak powoli miała dość sucharów i puszkowego jedzenia. Kiedy ostatni raz jadła świeże owoce? Miała wrażenie, że minęły wieki.
-Na to wygląda-podsumowała jego propozycję. Zagotowała wodę jeszcze raz i zrobiła im herbatę, którą znalazła w szafkach. Jens zajął się przygotowywaniem kanapek, a ona zaniosła kubki na stół i usiadła.
-Hmm, sprawdzić zawsze warto. Zwłaszcza, że nasza bryka ma wybite okno-w końcu tak się do niej dostali. Nie było to najwygodniejsze więc przydałoby się znaleźć nowy samochód.
-Może znajdziemy w garderobie jakieś torby, a jak nie to na miejscu powinniśmy sobie coś załatwić. Moment, żebym nie zapomniała-wstała i poszła do kuchni. Po chwili wróciła z listą. Przebiegła spojrzeniem po kartce, złożyła ją i wsunęła do tylnej kieszonki spodni.
-Myślę, że zanim pojedziemy warto byłoby spojrzeć na mapę, opracować sobie drogi dojazdu jak i ucieczki. Byłam tu i wiem jak dojechać do kilku sklepów, ale nie jestem aż tak zaznajomiona z tymi terenami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 9:59 am

Te sucharki jednak też miały swój urok. W końcu gdy żołądek jest pusty, a kiszki grają marsz w najlepsze, to i nawet tygodniowy chleb smakuje rewelacyjnie. Jens jadł i słuchał jej, a gdy herbata była już gotowa szybko opróżnił kubek.
- Jak już będziemy gotowi, to rzucimy jeszcze okiem na garderobe i jak nic nie znajdziemy, no to w pierwszej kolejności będziemy musieli rozejrzeć się za torbami- stwierdził i odstawił talerz i kubek na szafkę przy zlewie.
- Mamy jakąś mape?- zapytał, bo on nie posiadał. Jeśli Jess ma chociaż jakąś, nawet najprostszą, to będzie to bardzo duże ułatwienie.
- Pamiętam jak jeden znajomy, opowiadał jak otworzyć zamknięty samochód. Jego brykę ukradł ktoś spod jego okien. Więcej jej już nie zobaczył. Szkoda tylko, że wtedy jakoś mi to nie zapadło w pamięci, bo można by było spróbować. Zresztą, to było ładnych pare lat temu, teraz samochód raczej nie jest tak prosto otworzyć bez pomocy kluczyka czy pilota. Zamiast isć na medycyne, mogłem zostać złodziejem luksusowych samochodów.- uśmiechnął się. No w tym momencie, taka umiejętność też by się przydała, ale wszystkiego mieć nie można.
- Inna sprawa, że na wielu drogach, stoją pootwierane, porzucone samochody, więc prędzej czy później i tak coś znajdziemy. Jeśli okaże się że w garażu nie ma niczego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 11:38 am

Pochłonęła kolejną kanapkę i dokończyła herbatę. Posprzątała rzeczy po śniadaniu i ponownie usiadła.
-Prawdę mówiąc liczyłam, że Ty jakąś masz bo ja swoją zostawiłam przypadkiem w samochodzie. Nawalił na środku drogi, a zbliżały się trupy więc musiałam wiać. Może w tym aucie też będzie jakaś. Ludzie jeżdżą teraz na GPS-ach, ale czasem w schowku można jeszcze znaleźć starą dobrą papierową mapę-uśmiechnęła się. Kiedy wszystko szlag trafił chyba największym szokiem dla ludzi było radzenie sobie z brakiem tych wszystkich „pomagaczy”. Nie było komputerów, komórki padły, nawet cholernego prądu nie było. Trzeba było wrócić do starych metod, co nie było takie proste.
-Na mnie nie patrz. Może i miałam swój okres młodzieńczego buntu, ale takich cudów nie znam. To i tak nieźle, że umiem odpalać na kable-zaśmiała się. Teraz takie umiejętności były jak najbardziej w cenie.
-No patrz! Taka kariera Cię ominęła. Byłbyś jak z Szybkich i Wściekłych-mrugnęła do niego. Jakoś to, że był lekarzem, nawet jeśli zajmował się trupami, bardziej jej się podobało.
-Co racja to racja. Na razie mamy czym jeździć więc nie jest źle. Spokojnie możemy się rozejrzeć za jakimś innym środkiem transportu-rozejrzała się. No dobra to chyba trzeba się powoli zbierać.
-To może ja sprawdzę czy w aucie jest jakaś mapa, a Ty zobaczysz do garażu? Potem poszukamy toreb i pojedziemy. Nie wiadomo ile nam to wszystko zajmie czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 5:03 pm

- No ja nie mam. Poruszałem się głównie po centrum i okolicach, a tam znałem w sumie wszystko i mapa mi nie była potrzebna. W takim razie mamy mały problem. Kolejny zresztą- uśmiechnął się, bo jak widać, oboje nie byli wyposażeni w coś takiego jak mapa, no i będą musieli coś wykombinować.
- To by było złe dla nas obojga, bo pewnie do tej pory byśmy szukali samochodu typu Bentley lub Porsche.- uśmiechnął się. Jeszcze by się Jens zmanierował i stwierdził, że złodziej jego klasy byle czym jeździł nie będzie i pewnie by teraz ciągał biedną Jess po okolicy w poszukiwania odpowiedniego samochodu.
- Dobrze, Pani Kierowniczko, niech tak będzie- powiedział, po czym wstał, przeciągnął się jeszcze, ziewną ze dwa razy, przetarł oczy, pomyślał o tym, jakby fajnie teraz było smacznie sobie spać w łóżku i ruszył powoli w kierunku garażu. Chwilę mu zajęło, nim znalazł drzwi prowadzące do miejsca, gdzie stoi, lub stał samochód i zszedł po schodach na dół. Drzwi od garażu były zamknięte, ale przez okienka wpadało światło. Gdy oczy przyzwyczaiły się już do częściowego mroku, Jens z przykrością musiał stwierdzić, że czegoś takiego jak samochód tutaj nie ma.
- Jest tutaj wszystko oprócz samochodu!- powiedział na tyle głośno, by Jess go usłyszała
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 6:47 pm

-Mnie wystarczy jeżdżący bo o takie coraz trudniej!-zaśmiała się. Nigdy nie miała jakiegoś fetyszu samochodów. Nawet teraz gdy mogłaby zakosić jakieś super autko wcale jej na tym nie zależało.
-No proszę jaki posłuszny i uległy-zabrewkowała i ruszyła do drzwi. Odblokowała je i upewniwszy się, że nic jej nie grozi pobiegła do samochodu. Sprawdziła dokładnie wszystkie schowki i natknęła się wreszcie na jakąś mapę. Może nie była super dokładna, ale wystarczy. Wróciła do domu i rozłożyła ją na stole. Usłyszała głos Jensa.
-No trudno! Chodź mam mapę!-odkrzyknęła. Próbowała sobie przypomnieć gdzie były sklepy, które kojarzyła. To nie było takie łatwe. Przez ten czas spędziła niejedną noc na kilku takich osiedlach. Nie różniły się one od siebie jakoś szczególnie. Wspomnienia praktycznie zlewały się w jedno więc i jakieś znaki szczególne trudno było przypasować do właściwego.
-Tu jesteśmy, a sklepy...-wodziła palcem po ulicach zaznaczonych na mapie-Powinny być tutaj. Chyba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 6:59 pm

Jens w tym czasie postanowił połazić trochę i sprawdzić garaż
- Okej!- ucieszył się, że jednak udało im się znaleźć mapę i już miał wracać, gdy natknął się na jakąś starą torbę. Dobre i to. Postanowił zabrać ją ze sobą i wyszedł na górę.
- Ja też coś znalazłem, żeby nie być gorszy- uśmiechnął się i położył ją na stole. Nawet nie była taka bardzo brudna, bo leżała w jednej szafce. Gdy to zrobił, z jej wnętrza wyszedł jakiś mały pajączek i poszedł sobie w swoją stronę, czyli w kierunku końca blatu stołu.
- Ja, ja das ist Fall Gelb operation! Das ist Mein Kampf!- zaczął udawać Hitlera pokazując na mapę i gestykulując tak jak on. Miał dziś głupie poczucie humoru, no i Jess będzie musiała jakoś to chyba wytrzymać.
- A zmieniając temat, to gdzie my w ogóle teraz się znajdujemy?- odchrząknął i spojrzał na nią mrugając powiekami.
- Mam tylko nadzieje, że sytuacja na drogach będzie dobra...- chodziło mu oczywiście o to, by drogi były przejezdne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 7:23 pm

-Nie wiedziałam, że rywalizujemy-powiedziała rozbawiona i spojrzała co tam przytargał. Dopiero po chwili zobaczyła pająka na stoliku. Odskoczyła do tyłu i skrzywiła się.
-Fuuuj! Pozbądź się go!-jęknęła. Nie lubiła pająków, a niestety aktualnie te małe cholery były wszędzie. Nic nie mogła poradzić, po prostu się ich brzydziła. Jens zaczął krzyczeć coś po niemiecku. Spojrzała na niego zaskoczona i zamrugała. Zrozumiała z tego tylko "Mein Kampf", ale po gestykulacji i tak mogła się domyślić o co chodziło. Parsknęła śmiechem.
-Ja, ja-zdołała z siebie wykrztusić. Niestety tylko tyle umiała z niemieckiego-Proszę mnie tu nie tyranizować. Nie dam się!
Spojrzała ponownie na mapę. Próbowała opracować kilka możliwości dojazdu do danego miejsca, tak na wszelki wypadek.
-Jeśli się nie mylę to tutaj-postukała w mapę palcem-Właśnie patrzę jak można dojechać. Tak czy siak musimy ją ze sobą zabrać i w razie czego będziemy kombinować-wzięła jakiś długopis i zaznaczyła kilka puntów. Nie będą musieli potem szukać na wariata.
-Nie byłeś jeszcze w garderobie? Bo jedna torba może nam nie starczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 7:48 pm

Jens zaczął się śmiać, widząc jak Jess bierze obrzydzenie na widok pajączka.
- No weź, takie małe to jest...- uśmiechnął się i zwyczajnie zdmuchnął go ze stołu. Potem słuch po nim zaginał.
- Aha, no to coś już wiemy, ale istotnie, mapę ze sobą zabierzemy.- powiedział i pomyślał o garderobie.
- A tak, tak, poczekaj moment- rzucił tylko i pobiegł na górę. Oprócz torby z lekami itp, katany i pistoletu rzucił też okiem na garderobę. Niestety znalazł tam tylko małą torbę sportową, ale zawsze to coś. Zabrał też rzeczy dziewczyny i zniósł jej na dół.
- No to już mały plan mamy, powiedz mi tylko, co pozaznaczałaś. To sklepy spożywcze? Centra handlowe? Musimy sobie zrobić jakąś hierarchie, by po kolei zgodnie z potrzebami odwiedzać każde miejsce.- zauważył. To im bardzo ułatwi życie.
- Może pomyślimy od razu o jakichś ciepłych ubraniach na zime?- zaproponował, bo jak sytuacja będzie dobra, to trzeba ją wykorzystać i załatwić jak najwięcej za jednym zamachem, jak to mawiają arabscy terroryści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 8:09 pm

-Małe i ohydne-skrzywiła się. Zdmuchnięcie paskudztwa nie bardzo jej się spodobało. Nie wiedziała teraz gdzie polazł. Co rusz zerkała czy przypadkiem nie pojawił się koło jej buta by mogła zakończyć jego marny żywot. Jens poszedł na piętro, a ona studiowała mapę licząc, że jeszcze coś jej się przypomni. Miała tylko nadzieję, że dobrze pamięta bo inaczej ich wycieczka może być na marne.
-Więc tak... mam nadzieję, że dobrze kojarzę miejsce i sklepy. Wiesz, przemieszczałam się co chwilę, a te osiedla wyglądają prawie tak samo-no, to już się usprawiedliwiła, w razie czego-Tutaj powinien być Walmart-zastukała w jeden z zaznaczonych punktów-Jak dobrze pójdzie to jesteśmy w stanie się tam zaopatrzyć w sporo rzeczy. Tutaj był sklep sportowy, kilka z ciuchami, sprzęt AGD. Chyba coś jeszcze, ale nie jestem pewna. A tu powinna być stacja benzynowa-powinna...
-Myślę, że to dobry pomysł. Ubrania, buty i opał. Mamy kominek więc jeśli sytuacja będzie dobra i tu zostaniemy to można w nim palić. Możemy siedzieć tylko na dole jak będzie zimno. Przy kominku powinno być całkiem przyjemnie-uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 8:29 pm

- Buuuu! Pająk!- powiedział i połaskotał ją.
- O widzisz, no to Walmart będzie naszym pierwszym punktem wycieczki- powiedział, gdy już wysłuchał co ma do powiedzenia i ucieszył się, że pierwszy punkt wycieczki mają już ustalony.
- Potem cała reszta, ze stacją benzynową na koniec, dobrze?- to chyba było najlepsze wyjście, przynajmniej zdaniem Jensa. Będą mieć pełny bak w razie czego.
- Ooo tak, przy kominku będzie świetnie, zresztą sama zobaczysz, gdzie będzie świetnie- mrugnął do niej, bo chyba zebrało im się na kolejną porcję gry w "słowo klucz".
- No i super, to już plan mamy dopięty na ostatni guzik. Sprawdź sobie jeszcze stan amunicji i możemy ruszać- uśmiechnął się. Miał nadzieje, że to będzie udany wypad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 8:43 pm

-Ej, ej-odskoczyła i walnęła go w ramię. No nie, to były chwyty poniżej pasa! Bardziej niż pająków nienawidziła łaskotania.
-Ok, pasuje. Tak będzie chyba najlepiej. Może uda się załatwić tam 90% tego co szukamy. Pewnie jest splądrowany i trzeba będzie uważać na trupy wałęsające się tam, ale warto spróbować-podsumowała i poskładała mapę. Włożyła ją do bocznej kieszeni plecaka.
-Uwielbiam spędzanie czasu przed kominkiem. Jest gorąco i przyjemnie. Myślisz, że i tym razem będę usatysfakcjonowana?-uśmieszek sam cisnął jej się na usta, ale próbowała go powstrzymać. Powinna się ugryźć w język, ale jakoś nie potrafiła.
-No, jesteśmy dobrze przygotowani. Będzie dobrze-wyjęła z plecaka jakąś bluzę i założyła. Było ciepło, ale wolała ochraniać ręce. Nóż wylądował w kaburze, a broń została sprawdzone i również tam trafiła.
-Jestem gotowa, możemy jechać-powiedziała zakładając plecak i biorąc jedną z toreb-Kto prowadzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 16, 2014 8:51 pm

No i kolejne dwa chwyty, po których użyciu Jess będzie grzeczna!
- Musimy spróbować- powiedział spokojnie i również zaczął zbierać to, czego jeszcze nei zabrał, a co było potrzebne.
- Będziesz baaardzo usatysfakcjonowana, być może tak, jak jeszcze nigdy nie byłaś- mrugnął i poskładał reszte rzeczy, po czym rzucił jej kluczyki.
- Ty prowadzisz, ja robię za nawigatora- uśmiechnął się. Jess dobrze prowadziła, więc niech i tym razem, to ona siedzi za kierownicą.
- Musi być dobrze- powiedział jeszcze i pewnie razem wyszli. Zabarykadowali jeszcze drzwi, udali się do samochodu, no i pojechali.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Pon Paź 20, 2014 6:23 pm

--> Stacja paliw Texaco

Droga do domu była już dużo spokojniejsza. Wiedzieli gdzie nie ma sensu jechać i tym razem obyło się bez większych objazdów. Jens sprawdzał się w roli nawigatora, choć nie mógł się powstrzymać od kilku złośliwości. Oczywiście Jess nie była mu dłużna. W dobrych humorach trafili wreszcie na osiedle i pod swój dom. Ładnie to brzmiało "swój". Zatrzymała się bardziej na tyłach by samochód nie rzucał się w oczy i wysiadła.
-Nie zabrałeś mnie na zakupy gdzie to miałeś nosić za mną torby więc teraz ponosisz-zaśmiała się. Wzięła swój plecak i ruszyła do domu, ale obróciła się na pięcie i z wielkim uśmiechem wróciła. Wytargała jakieś torby z bagażnika i ponownie udała się w stronę domu. Było już popołudnie więc warto coś zjeść i pewnie spędzą kolejny miły wieczór przy winie. No chyba, że Jens będzie z nią za bardzo zaczynał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Pon Paź 20, 2014 6:58 pm

Gdy juz dojechali do domu, a Jess zakomunikowala, ze on ma wszystko wniesc, Jens przewrocil oczami i juz mial cos powiedziec, gdy ta jednak wrocila.
- Masz szczescie, bo jeszcze jakims dziwnym trafem, obudzilabys sie jutro z pajakiem na nosie....- usmiechnal sie zlosliwie i zacza wnosic wszystko do srodka. Gdy juz skonczyli, zaryglowali drzwi i pewnie poszlu do kuchni cos zjesc i sie napic.
- Moze jak sobie odpoczniemy, to zobaczymy co tam dzis przytargalismy?- tak czy inaczej beda musieli sprawdzic, czy to co zdobyli do czegos sie nadaje. Im szybciej to zrobia, tym lepiej.
- A potem to prysznic i slodkie nic nie robienie- powiedzial zadowolony, bo ta wizja mu bardzo pasowala.
- Chyba ze masz jeszcze cos w planach....- zapytal ciekawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Pon Paź 20, 2014 7:49 pm

-No proszę, uciekamy się do gróźb?-uniosła brew z rozbawieniem-Jak jakiegoś znajdę to będę wiedziała, że to Twoja wina!-zatargała rzeczy do domu i rzuciła je pod ścianę.  Gdy wszystko było na miejscu zabezpieczyli drzwi. Dziś już nie mieli w planach nigdzie jechać. Trzeba odpocząć i naładować wreszcie baterie. Poszła do kuchni i nalała wodę do dwóch szklanek, jedną podała Jensowi.
-Tak, tak, lepiej wiedzieć co mamy. Będziemy mogli ustalić jak szybko trzeba będzie się znowu wybrać po zapasy i czego nam jeszcze brakuje-dopiła wodę i przepłukała szklankę.
-Właściwie to tak! Najpierw kino, a potem kręgle i pizza. Piszesz się?-zabrewkowała do niego i oparła się o kuchenny blat.
-Lodowaty prysznic i słodkie lenistwo będą jak znalazł. Nawet nie wiem kiedy ostatni raz mogłam sobie pozwolić na taki relaks i zwykle nic nie robienie-uśmiechnęła się błogo i wyciągnęła przed siebie ręce. Musiała się trochę porozciągać po tym siedzeniu w aucie.
-Co zjemy? Dziś chyba Ty miałeś gotować, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 4:51 pm

Jens podziękował jej za wode i upił łyk, po czym wysłuchał co mu ma do powiedzenia.
- No i musimy jeszcze znaleźć miejsce na przymocowanie liny. Ciekaw jestem, czy te latarki będą dobrze świecić- w domu mogą w sumie używać i świeczek i latarek. Teraz przynajmniej mają wybór, no i w razie czego jakąś alternatywę.
- O tak, kino i pizza, to do mnie przemawia, to na co chcesz się wybrać? Może na jakiś film o zombie?- uśmiechnął się i dokończył pić, po czym również umył szklankę i włożył ją do szafki. Porządek musi być.
- Jak już się zrobi chłodno, to i tak będziemy musieli pomyśleć coś nad ogrzewaniem wody, którą się będziemy myć.- zamyślił się na chwilę, ale machnął ręką, bo do zimy daleko, a w sumie na razie w razie czego mogą przecież podgrzewać wodę na ogniu w kominku.
- A ja nie pamiętam, kiedy rozmawiałem z kimś żywym, no i spałem przykryty kołdrą, nie ważne, że na podłodze...- powiedział po chwili i spojrzał na nią, gdy wspomniała o gotowaniu.
- No... Powiem Ci, że odważna jesteś... Pamiętaj, że potem będziesz jadła to co ugotuje- zaśmiał się. Wyrzucania jedzenia na pewno nie będzie! Albo kręcenia nosem, że nie smakuje.
- To co sobie Pani życzy na kolację? Oczywiście coś w miarę naszych możliwości?- zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 5:31 pm

-Lina, zupełnie o tym zapomniałam! Koniecznie musimy sprawdzić jak to wyjdzie-miała ochotę palnąć się w głowę. To była ważna rzecz, a jej wyleciała z głowy. Trzeba będzie ją przymocować i sprawdzić czy da się spokojnie ewakuować z domu.
-Noc żywych trupów albo Resident evil! Jedziemy na całość!-zaśmiała się. Nie raz oglądała horrory i filmy o zombie, ale nigdy nie sądziła, że cokolwiek z tego może się sprawdzić. Niespodzianka!
-Póki co możemy się myć w zimnej wodzie, chyba tak szybko się nie ochłodzi-nie żeby nie tęskniła za ciepłą wodą, ale był to luksus z którego potrafiła zrezygnować.
-Dziś będziesz już spał w łóżku więc będzie jeszcze przyjemniej, a rozmawiać możemy do woli. Jestem straszną gadułą-mrugnęła do niego.
-Dobra, dobra! Nie bajeruj mnie tu. Już ja wiem o co chodzi. Sprawdzimy jak sobie radzisz w kuchni i obiecuję, że zjem wszystko. Słowo harcerki-uniosła w górę rękę. Chyba nie mogło być aż tak źle, prawda? Jeśli okaże się, że Jens nie umie gotować to ona przejmie ten obowiązek, ale nie miałaby nic przeciwko gdyby czasem coś tam upichcił dla niej. Usiadła przy stole i podparła brodę na dłoniach.
-Hmm... nie mogę się zdecydować. Zaskocz mnie-zabrewkowała.
-A! Byłabym zapomniała!-krzyknęła zadowolona i pobiegła do plecaka. Wyjęła opakowanie kawy mielonej i podała Jensowi-Patrz jaki skarb mam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 5:46 pm

- A potem zastanę Cię pod prysznicem zamarzniętą- zaśmiał się, bo czeka ich sporo wyzwań. Przed zimą i w trakcie jej trwania, a to było właśnie jedno z tych wyzwań.
- Okej, ale ja się na czas rozmowy kładę w Twoim łóżku. Niech bym zaznał trochę luksusu który masz od wczoraj- mrugnął do niej. Taaakie duże łóżko. Mogliby na nim w siatkówkę grać.
- Nie no, tak na poważnie, to postaram się zrobić coś, co Ci nie zaszkodzi i może nawet posmakuje- powiedział już całkiem serio i wstał, by przepatrzyć co tam mają ciekawego.
- Zaskocz mnie.... Pamiętam, jak mój kumpel opowiadał, co się wydarzyło, gdy kobieta powiedziała do niego właśnie to, co Ty do mnie teraz...- parsknął śmiechem pod nosem i zaczął wybierać produkty.
- Oooo, już wiem!- powiedział uradowany, bo wpadł mu do głowy pomysł i zaczął przygotowywać.
- Kawa!- powiedział uradowany, rzucił wszystko i wyciągnął kubki, po czym nastawił wodę.
- Kawa ma pierwszeństwo nawet przed winem!- zawołał i już po chwili dwa parujące kubki stały na stole. Teraz, gdy już Napój Bogów był gotowy, Jens mógł wrócić do wcześniejszego zadania.
- To Ty ładnie idź umyj rączki czy coś, a ja zaraz podam do stołu- powiedział i delikatnie zaczął ją wypychać z kuchni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 6:13 pm

-To będziesz musiał mnie jakoś ogrzać-zabrewkowała z rozbawieniem. Ciekawa była czy uda im się tu zostać tak długo. Do tej pory nie zatrzymywała się nigdzie na więcej  niż kilka dni.
-Mmmm... no ewentualnie Ci pozwolę. Zobaczymy co tam upichcisz. Mam nadzieję, że się nie zatruję bo będę Ci to wypominała baaaardzo długo-pokazała mu język. Przy tym wszystkim co się działo problemu żołądkowe zdecydowanie nie były wskazane.
-Chcę wiedzieć? To chyba też zależy od tego w jakiej sytuacji miał zaskakiwać...-Jens już wymyślił co zrobić, ale stwierdziła, że nie będzie pytać. No niech będzie niespodzianka. Wiedziała, że to co dopadła mu się spodoba. Oboje byli kawoszami i to było zdecydowanie cenne znalezisko. Wzięła od niego kubek i już miała usiąść, ale Jens zaczął ją wyganiać.
-Ej! Nie wiem czy nie powinnam Ci patrzeć na ręce-zaśmiała się i w końcu wyszła z kuchni. Podrzuciła tam jeszcze żywność z plecaka i zabrała go na górę. Zaczęła go opróżniać z reszty rzeczy. Paczkę prezerwatyw wrzuciła do szuflady szafki nocnej, a resztę wywaliła na łóżko. Ciuchom przyda się wietrzenie bo w magazynie siedziały dość długo. Poprzymierzała to i owo i ogólnie była zadowolona. Znalazła wieszaki i kilka rzeczy wylądowało w szafie. Postanowiła, że wykorzysta ten czas i poszła pod prysznic. Szybko się umyła i założyła nowe ciuchy. Zrobiła też ekspresowe pranie. Teraz tylko czekać aż Jens ją zawoła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 6:22 pm

- Coś wymyślę, uwierz mi- mrugnął do niej. On już miał i rozwiazanie na tę okoliczność...
- Pamiętaj, że obiecałaś wszystko ładnie zjeść!- zawołał, gdy już wychodziła i zabrał się wreszcie za konkretne gotowanie. Na wspomnienie o zaskakiwaniu, uśmiechnął się tylko. Jess raczej nie chciałaby być tak zaskakiwana, a Jens jej na pewno takiej traumy nie zafunduje. Patrzenie na ręce i tak nic tutaj nie da. Jens aktualnie nie miał przy sobie żadnych pigułek czy proszków, wszystko jest w jego torbie gdzieś przy wejściu. W związku z tym nie ma zagrożenia dla Jess. Gdy dziewczyna już na dobre zniknęła w drzwiach, on zaczął wyciągać naczynia. Na dobry początek podsmażył troszkę mięso, które wcześniej znajdowało się w konserwach, potem je doprawił, według własnego smaku, ale gust kulinarny pod tym względem mieli chyba podobny, wiec powinno być ok. Nastepnie przygotował warzywa, też z puszki, ale będą się nadawały i roztopił w garnku kilka batoników. Snickersy nadają się do tego idealnie. Po chwili jeszcze wziął makaron, który znalazła Jess i ugotował go raz, dwa. Co prawda pierwsze, główne danie nie będzie zachwycać, ale miał zamiar udobruchać Jess deserem. Mięso oraz makaron wyłożył na talerze, a deser, w postaci ostudzonego w wodzie masła orzechowego oraz zanurzonych w nim kawałków ananasa zaserwował w salaterkach. Gdy już wszystko było gotowe, czyli talerze z daniem głównym, oraz salaterki i sztućce były rozłożone na stole, mógł szybko sprzątnąć i zawołać dziewczyne.
- Gotowe!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 6:44 pm

Związała włosy w koński ogon, a na bluzkę założyła luźny krótki sweterek w kolorze beżowym. Dopiła swoją kawę, która smakowała jej po prostu niesamowicie. Ściągnęła wszystkie rzeczy z łóżka by nie było bałaganu i usłyszała głos Jensa.
-Już idę!-powiedziała wystarczająco głośno by ją usłyszał, ale żeby też nie krzyczeć. Zeszła spokojnie na dół wciąż zastanawiając się gdzie przytwierdzić linę stanowiącą ich wyjście awaryjne. Weszła do jadalni i spojrzała na stół.
-No ładnie... i Ty twierdzisz, że nie umiesz gotować?-spojrzała na niego z uznaniem.
-Chyba nie mam w czym tu pomóc-powiedziała i zaczęła się rozglądać. Zapaliła więc świece i przyniosła wino. Skoczyła do kuchni po kieliszki i ponownie znalazła się przy stole.
-To co, mogę próbować?-uśmiechnęła się siadając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 6:59 pm

Poczekał aż Jess zejdzie i jeszcze zdążył umyć patelnię. Pod zimną wodą było to już teraz trudne, a co dopiero, gdyby resztki jedzenia zaschły.
- Nie agituj mnie tutaj, najpierw spróbuj, potem oceniaj- uśmiechnął się i nawet odsunął jej krzesło, by mogła zasiąść za stołem.
- Proszę, szef kuchni poleca- mrugnął i rozlał wino do kieliszków, które przyniosła, oraz usiadł na przeciwko niej.
- Nie martw się, niczego nie dosypałem, możesz śmiało jeść. To w salaterkach to deser- uśmiechnął się i wziął do rąk sztućce, ale najpierw upił łyk wina.
- Jakbyś chciała doprawić, to powiedz- położył na stole przyprawy, tak bardzo egzotyczne, jak sól czy pieprz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   

Powrót do góry Go down
 
Dom (przedmieścia)
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Przedmieścia
» Nowobogackie przedmieścia
» Kościół św. Patryka na przedmieściach miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Walking Dead PBF :: Lokacje :: Atlanta-
Skocz do: