PBF osadzony w świecie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom (przedmieścia)

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 09, 2014 5:10 pm

First topic message reminder :


Osiedle domków jednorodzinnych znajduje się na dalszych przedmieściach Atlanty. Było to spokojne miejsce o które ówcześni mieszkańcy dbali z pieczołowitością. Domy wyglądały schludnie, a wszystkie trawniki były równo przystrzyżone. Do czasu. Aktualnie na ulicy walają się śmieci, opuszczone samochody stoją byle jak, a gdzieniegdzie można zauważyć ślady krwi, a nawet części rozkładających się ciał. Niektóre domy są zabezpieczone jak na czas tornada (okna zostały zabite płytami) gdyż ich mieszkańcy posłuchali zaleceń przekazywanych przez radio by nie opuszczać swoich domostw. Gdy media zamilkły niektórzy spakowali się i uciekli, niektórzy postanowili zostać i się bronić, a jeszcze inni stracili nadzieję i postanowili skończyć z tym światem.
Przy każdym domu znajduje się niewielki ogródek od frontu oraz większa działka na tyłach domu.

Parter:  salon z kominkiem, otwarta kuchnia połączona z jadalnią, łazienka, pokój dla gości, biblioteczka.
Piętro: dwie mniejsze sypialnie, łazienka, duża sypialnia połączona z garderobą, schowek.
Ogród na tyłach: ogrodzony drewnianym płotkiem i żywopłotem, niewielki taras oraz basen.


Ostatnio zmieniony przez Jessica Moore dnia Czw Paź 09, 2014 7:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 7:17 pm

-No dobrze, dobrze. Niech Ci będzie-usadowiła się wygodnie za stołem i mogła się przyjrzeć co tam zrobił Wyglądało bardzo dobrze więc nie mogła się doczekać aż spróbuje. Wzięła swój kieliszek i uśmiechnęła się do niego.
-Za chwilę przyzwyczaję się do takiego luksusu. Miłe towarzystwo, wygodny dom, ciepły posiłek i winko... cholera, to nawet lepiej niż nieraz przed apokalipsą!-zwłaszcza takiego towarzystwa nie było. Jak na razie nie mogła narzekać na ich współpracę i liczyła, że dalej tak będzie.
-Cóż za ostrzeżenie! Mam taką nadzieję-zaśmiała się głośno i wzięła pierwszego kęsa. Przeżuwała chwilę z tajemniczą miną.
-Pyszne! Teraz mogę już to powiedzieć. Widzę, że będziemy gotować na zmianę-napiła się wina i westchnęła. Szkoda, że nie spotkali się wcześniej. Apokalipsa wyglądałaby dużo przyjemniej z takiej perspektywy.
-Zaraz... o czym to mieliśmy pogadać? O fetyszach?-spojrzała na niego, a w jej oczach czaiło się rozbawienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 7:30 pm

- Musimy sobie pozwalać na wszystko, na co tylko pozwala nam sytuacja- powiedział i mrugnął. W tych czasach to istotnie był luksus i Jens bardzo się cieszył, że mogli sobie na to pozwolić. Kto wie co będzie jutro, więc trzeba się cieszyć i korzystać z tego, co daje nam dziś.
- Ciesze się, że Ci smakuje, teraz będziesz mnie nagminnie wykorzystywać- zaśmiał się, bo już widział siebie pomiędzy stertami garów w fartuszku. Upił jeszcze łyk wina i zaczął jeść. No całkiem niezłe to było. Przyznał sobie w myślach nieskromnie.
Ta jej zmiana tematu nieco go zbiła z tropu, ale zaraz zdziwienie zastąpiło zaciekawienie i rozbawienie.
- No to zacznij, co tam jak tam. Ciekaw jestem, co lubią dziennikarki- uśmiechnął się, bo co osoba, to inne upodobania i to jest fajne.
- Spróbuj deseru!- zachęcił ją i sam troszkę zjadł, by nie pomyślała, że jednak coś tam dosypał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Wto Paź 21, 2014 7:47 pm

-I za to wypiję! Jutro możemy spać w jakimś magazynie na betonowej podłodze i jeść orzechy więc trzeba korzystać-uniosła kieliszek. Pałaszowała posiłek z przyjemnością.
-A owszem, taki mam plan. Nagminne wykorzystywanie aż postanowisz uciec-mrugnęła do niego. Miała zdecydowanie dobry humor i chyba dziś nic go nie zepsuje. Sprawdzenie co udało im się zdobyć na wypadzie i lina chyba będą musiały poczekać. Jakoś zupełnie nie chciało jej się tego teraz robić. Widziała, że chyba był zaskoczony jej pytaniem. Rozbawiło ją bo minę miał ciekawą, szybko jednak szybko się z tego otrząsnął.
-Nieeee, mieliśmy rozmawiać o Twoich! Coś tam mówiłeś, że jakieś ciekawe masz-zabrewkowała. Skończyła już danie główne więc przysunęła sobie miseczkę z deserem.
-Boże, jaka rozpusta!-powiedziała z niemal pełnymi ustami.
-Pyszne! No nie wstydź się, przyznaj się co lubisz, a wtedy może i ja coś zdradzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 3:52 pm

- A orzeszków to bym chętnie zjadł!- powiedział, bo uwielbiał, zwłaszcza ziemne, w pikantnej panierce. Mniam!
- Uważaj, bo i ja zacznę Ciebie wykorzystywać.... - posłał jej całusa i kontynuował jedzenie, po tym, jak brzdęknęły kieliszki.
- O moich. Hmm..... Mam kilka, nie wiem, czy są takie oryginalne, w sumie to chyba nie...- zaczął i zamyślił się na chwilkę. Jens pod tym względem był całkiem zwyczajny, ale nikt jak do tej pory nie narzekał.
- Strój pielęgniarki, ale to jak każdy facet. Długie nogi i szpilki, to zdecydowanie mi pasuje. Wyraziste oczy i długie włosy, to jest jedna z najbardziej pociągających rzeczy... No i fajne ciuchy, podkreślające walory. W odpowiedni sposób rzecz jasna- uśmiechnął się i upił trochę wina. Chyba niedużo potrzeba mu było do szczęścia. Lubił kobiety eleganckie, nie wulgarne, oraz po prostu ładne o naturalnej urodzie. Skalpele i silikony nie wchodzą w gre.
- A Ty co tam lubisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 4:57 pm

-Gorzej jak mi się to wykorzystywanie spodoba-zaśmiała się i napiła wina. To był kolejny bardzo przyjemny wieczór. Gdyby nie pozabijane okna można by nawet pomyśleć, że wszystko jest w normie i żadne krwiożercze trupy i nie pałętają się po ulicach. Oparła się wygodnie i przechyliła nieco na bok głowę słuchając go.
-Mmm...tak pielęgniarki to lubi chyba każdy facet. Wybrałam niewłaściwy zawód!-westchnęła teatralnie-A ja myślałam, że Pan Doktor lubi jakieś kajdanki czy innego typu bondage-uśmiechnęła się i zagryzła wargę. Gdy wspomniał o fetyszach miała w głowie różne dziwne myśli. No cóż, ona nie ocenia, każdy lubi coś innego. Jess nie miała w zwyczaju zaglądać ludziom pod kołderkę.
-Ja? Mundur. Tak, to jest coś co działa na mnie niesamowicie, ale też nie jestem w tym oryginalna. Chyba każda kobieta poleci na faceta w mundurze-zaśmiała się-a po za tym nie mam jakiś szczególnych fetyszy. Lubię konkretnych facetów, którzy wiedzą czego chcą. Wszelkie ciepłe kluchy, jak to się mówi, odpadają. Przy moim nieco władczym charakterku to musi być ktoś, kto umie walnąć pięścią w stół. No i musi wyglądać jak facet. Żadnych rurek czy tego typu rzeczy! Brrr...-poruszyła ramionami jakby się wzdrygała. Moda modą, ale jej się to nie podobało i już. Facet to miał być facet, a nie jakaś piczka.
-Poza tym tacy mężczyźni zazwyczaj znają się na rzeczy więc wiesz...-zabrewkowała i dopiła swoje wino. Nie omieszkała też dolać im do kieliszków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 5:18 pm

- Kto wie... Może Ci sie spodoba...- uśmiechnął się tajemniczo. Ha, na pewno by jej się spodobało! Innej opcji nie ma.
- Kajdanki mogą być spoko, zwłaszcza z połączeniem np ze strojem pielęgniarki. Generalnie z kajdankami jeszcze nie miałem do czynienia, ale jestem otwarty na nowe wyzwania. Pewnie domyślasz się, że w pracy to ja raczej pielęgniarek nie widywałem.- zaśmiał się, bo tam niestety seksownych pielęgniarek w pończochach i krótkich kitlach z dużym dekoltem nie było. Cóż za szkoda....
- No to oboje pod pewnymi względami nie jesteśmy oryginalni- uśmiechnął się, no bo 90% kobiet lubi mundurowych, statystyka podobnie się przedstawia w stosunku do facetów i pielęgniarek.
- O nie, rurkowce... Daj spokój. Po pierwsze, żaden prawdziwy facet, nawet gdyby chciał, to nie będzie w stanie założyć rurek, coś by mogły pognieść. Po drugie, faceci noszący rurki golą sobie nogi ręce... Że tak powiem- kobiecość chyba też...- zaśmiał się, bo nie wyobrażał sobie siebie w rurkach. Bleeeeee!
- No zdecydowanie, wiedzą co robić, by było dobrze.... A dobrze, to słowo klucz w tym temacie- mrugnął do niej.
- Chcesz jeszcze słodkości? Zostało jeszcze trochę- wskazał na garnek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 6:50 pm

-Nie kuś mnie bo jeszcze sprawdzę czy mi się spodoba...-ta rozmowa schodziła na bardzo ciekawy tor. Cóż, właściwie każda ich rozmowa w którymś tam momencie zahaczała o ten temat.
-Widzę, że wszystko co się połączy ze strojem pielęgniarki będzie Ci się podobało. Co do kajdanek...to jest bardzo ciekawa opcja, uwierz mi-mrugnęła do niego i się zaśmiała. Trzeba sobie umilać życie, również różnego rodzaju gadżetami.
-No, a ja zbyt wielu umundurowanych. Niestety. Chociaż... może to lepiej bo głupio by wyglądało gdybym się rzucała na obcych facetów-skrzywiła się, ale wciąż uśmiech pozostawał na jej twarzy. Kolejne łyki wina tworzyły w jej głowie leciutki i bardzo przyjemny szum.
-Nie trzeba być oryginalnym żeby było ciekawie-zabrewkowała po raz kolejny-O tak! Ciężko ich nazwać w ogóle mężczyznami. No nie, to jest jakieś nieporozumienie. Poza tym jak dobijające jest gdy facet nosi bardziej obcisłe spodnie niż ja?-a to się niestety zdarzało!
-Mmm...o tak. Trzeba wiedzieć co robić żeby było dobrze-uśmiechnęła się i nieświadomie zaczęła pocierać palcem dolną wargę. Jak tak dalej pójdzie to cała ich rozmowa będzie polegała na słowach kluczach.
-Nie, dziękuję. To byłoby nienormalne gdybym przytyła w czasie apokalipsy! No i nieźle się już zasłodziłam! Ale Ty się nie krępuj-wstała od stołu i zaczęła zbierać naczynia. Skoro Jens gotował to ona chociaż posprząta. Umyła je w zimnej wodzie i stwierdziła, że trzeba będzie jednak ją podgrzewać. Odłożyła je na suszarkę i znalazła jakąś ścierkę by je wytrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 7:15 pm

- Nie widzę przeszkód, jestem do dyspozycji... Nawet w nocy...- powiedział i przez chwilę po prostu patrzył jej w oczy w milczeniu.
- Cóż, wierze na słowo, może nim dopadną mnie trupy, jeszcze się przekonam, co te kajdanki potrafią- zaśmiał się i owszem, dołożył sobie jeszcze słodkości do salaterki.
- To trochę tak, jak gdybym ja robił naloty na szpitale, tylko po to, by rzucać się na pielęgniarki- skwitował jej słowa i uśmiechnął się, bo to by było ciekawe. Pewnie by został gwiazdą wiadomości wieczornych, przynajmniej jeden raz.
- Obcisłe spodnie, jakieś tunele w uszach. Różowe trampki..... Wujek Hitler przewraca się w grobie...- powiedział niby to poważnie. Taki niepoprawny politycznie niemiecki humor Jensa.
- Pocieszam się tym, że i tak wszyscy kiedyś trafia, lub trafili na mój stół...- zrobił szatańską minę i wbił nożyk w stół.
- Oj, a ja zdecydowanie wiem, co robić.... Uwierz mi- mrugnął do niej. Uwielbiał, gdy rozmowa schodziła na tego typu tematy i była prowadzona w ten sposób. Był w swoim żywiole.
- No i rzecz jasna, mieć odpowiednie predyspozycje- dodał jeszcze i zjadł trochę ananasa.
- Oj tam, jedzmy póki mamy co- powiedział i dokończył swoją porcję. Już miał ją zatrzymać, by nie zmywała, w końcu on to może zrobić, gdy dziewczyna złapała się za ścierkę, naczynia i wodę i już po chwili wszystko wycierała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 7:33 pm

Nie oderwała od niego wzroku. To było niemal jak wyzwanie, a ona miała ochotę się go podjąć.
-Jak znajdziemy jakiegoś nieświeżego gliniarza to będziesz mógł sobie takie sprawić. Tak żebyś miał jak nadarzy się okazja!-w sumie nie było to aż takie trudne. Odstawiła kieliszek i zaśmiała się.
-No no, a myślałam, że Niemcy raczej unikają takich tematów, a już na pewno w żartach! Ale jakby na to nie patrzeć, masz w tym rację-nie mogła się nie zgodzić. Miała wrażenie, że kobiety są teraz bardziej męskie niż niektórzy faceci. Zaśmiała się jeszcze głośniej gdy zrobił minę maniaka i jeszcze wbił nóż w stół.
-Cholera! Teraz boję się, że i ja trafię!-tak miło było się tak po prostu pośmiać. Zdecydowanie tego potrzebowała!
-Mmm... muszę Ci, póki co, wierzyć na słowo-zamruczała dając ewidentnie nacisk na "póki co". Miała wrażenie, że zrobiło się bardzo ciepło toteż zdjęła sweterek. Jeśli dalej rozmowa będzie w tym klimacie to nie będzie miała już czego zdejmować. Gdy posprzątała wróciła do niego.
-To co, przenosimy się do sypialni?-uśmiechnęła się lekko zdając sobie sprawę z dwuznaczności tego pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 8:03 pm

- Niektórzy unikają, ale cóż, dla mnie to nie jest temat tabu. Dla mnie chyba w ogóle nie ma takiego tematu jak temat tabu- uśmiechnął się i dopił wino, oraz zabrał ze sobą butelkę.
- Spokojnie, dla Ciebie będę delikatny- zaśmiał się i rozprostował kości, bo już dłuższą chwilę sobie tak siedzieli i rozmawiali.
- Póki co..- powtórzył po niej i mrugnął. Oo tak, póki co, póki co. Dobrze to ujęła.
- Od tej pory, będziemy co wypad szukać martwych policjantów.- powiedział, bo te kajdanki go zaintrygowały i podszedł do niej, bo pewnie zaraz pójdą na górę.
- Chcesz mnie udobruchać, bym gotował? Nie załatwiam takich spraw przez łóżko! Ale... Może zrobię wyjątek tym razem...?- szepnął nachylając się nad nią i tym razem już nie pocałował ją w policzek, ale w usta. I nie szybko, tylko długo i namiętnie.
- Nie będziesz narzekać, ani na moją kuchnię, ani na inne rzeczy. Obiecuję- powiedział jeszcze i poszedł powoli na górę do sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Sro Paź 22, 2014 8:43 pm

-A kto powiedział, że ja lubię delikatnie?-parsknęła śmiechem. Wino zdecydowanie jeszcze dodało jej humoru, a może to po prostu jego obecność? Było w niej coś takiego elektryzującego i pociągającego.
-A jak nie znajdziemy to jednak wybierzemy się do tego sex-shopu. Tamte przynajmniej mają awaryjne otwieranie. W czasie apokalipsy może się jednak przydać-poskładała ścierkę i położyła ją na blacie.
-Cholera! I cały mój misterny plan poszedł w diabły. A tak liczyłam, że nie będę musiała już gotować-wydęła dolną wargę i zrobiła smutną minę. Szybko jednak ten wyraz twarzy się zmienił. Jens podszedł do niej bardzo, ale to bardzo blisko. Patrzyła mu w oczy z lekko rozchylonymi wargami. Atmosfera się zdecydowanie zagęściła, a ona czuła narastające napięcie. Po chwili poczuła coś jeszcze, jego usta. Nie potrafiła się temu oprzeć, ten pocałunek był niesamowity. Gdy się zakończył patrzyła na niego jeszcze przez moment zaskoczona.
-To się zobaczy-uśmiechnęła się zawadiacko i pozwoliła mu wyjść pierwszemu. Oparła się o blat i dotknęła palcami swoich ust. Cholera, spodobało jej się to, czuła, że ten facet kręci ją coraz bardziej. Przeczesała dłonią włosy i ruszyła za nim. Weszła do sypialni, gdzie panował przyjemny półmrok i orzeźwiający chłód. Przez moment zastanawiała się czy to jest dobry pomysł, czy powinna... Na szczęście trwało to tylko chwilę. Podeszła do niego i spojrzała mu głęboko w oczy.
-Sprawdźmy te Twoje obietnice-szepnęła i tym razem to ona go pocałowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 23, 2014 5:11 pm

- Ale to by był fajny widok! Trup, biegający po mieście, z kajdankami na rękach z różowym futerkiem! Ktoś kto by na niego trafił, miałby niezły ubaw- zaśmiał się, gdy wychodził do góry. Domknął okno, bo rozpadało się na dobre, a deszcz zacinał o szyby. Nie wiedział, jak dziewczyna zareagowała na jego całusa, ale już po chwili okazało się, że dobrze. Jens nie dostał w łeb krzesłem, ani nic z tych rzeczy. Spojrzał na nią, a gdy go pocałowała, odwzajemnił pocałunek i złapał ją rękami w talii. Chyba oboje mieli na to ochotę, więc dlaczego mieliby się powstrzymywać? Wreszcie znalezione gumki do czegoś się przydadzą. Po chwili zaprowadził ją na łóżko i sprawił, że położyła się na plecach, a on mógł teraz ją całować, oraz rozbierać. Ściągnął jej koszulkę i przyciągnął do siebie, tak by usiadła mu na kolanach, przodem do niego i nie przestawał całować. Jego ręce powędrowały na jej plecy i zajęły się rozpinaniem stanika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Paź 23, 2014 6:40 pm

+18

Pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny i ewidentnie prowadził do jednego, jej łóżka. Po chwili właśnie na nim się znaleźli. Jens wciąż ją całował, a ona absolutnie nie chciała by przestał. Wsunęła dłonie w jego włosy i pozwoliła się powoli rozbierać. Atmosfera była zbyt gorąca by pozostawiać na sobie ciuchy. Po chwili siedziała na jego kolanach cały czas nie mogąc oderwać się od jego ust. Czuła dreszcz podniecenia przebiegający po jej plecach. Wsunęła dłonie pod jego koszulkę i odrywając się od niego tylko na moment, zdjęła ją szybkim ruchem. Rzuciła ją w niewiadomym kierunku, a jej ręce sięgnęły jego spodni. Straciła swój stanik więc czas by on pozbył się tej zupełnie zbędnej części garderoby. Przechyliła głowę i zaczęła całować jego szyję, co jakiś czas podgryzając skórę lub płatek ucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Pią Paź 24, 2014 3:40 pm

+18

Jess doskonale znała się na rzeczy i potrafila przejąc inicjatywe. Jens od zawsze lubił kobiety, które posiadały te umiejętnośś. Bez żadnego oporu pozwolił jej robic wszystko, na co tylko miała ochotę. Nie chcial być jednak egoistą, wiec gdy już stracił spodnie, ponownie sprawił, by położyla sie na plecach i zaczął całować jej usta, powoli przesuwając się niżej i niżej. Gdy skończył juz pieścić jej szyje, zabrał sie za piersi. Były ładne i sprężyste, toteż dołożył wszelkich starań, by odpowiednio się nimi zająć. Dopiero później, gdy skończył to robić, pozbawil ja spodni i bielizny i zajął się zadowalaniem jej ustami, w najbardziej czułym na pieszczoty miejscu. Jej cialo było napięte, więc od razu zaczął to robić bardzo intensywnie pomagając sobie palcami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Pią Paź 24, 2014 9:51 pm

+18

W swoich pocałunkach schodziła coraz niżej, jednocześnie rozpinając mu spodnie i próbując je zsunąć. W tej pozycji nie było to zbyt proste toteż ją zmieniła. Gdy już się ich pozbyła wsunęła dłoń w jego bokserki. Jens zdecydowanie był gotowy do działania, nie pozwolił jej jednak na zbyt długą zabawę. Po chwili znalazła się na plecach, a on zaczął ją całować. Rajcowały ją jego pieszczoty i przyjmowała je z przyjemnością. Gdy doszedł do piersi wygięła się w łuk i jęknęła, robił to bosko. Schodził coraz niżej i po chwili pozbawił ją spodni i bielizny. To co nastąpiło za chwilę przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Jens wylądował między jej udami i od razu zabrał się do roboty. Jessica jęczała raz po raz czując jak rozkosz zalewa jej ciało. Nie pamiętała już kiedy była z facetem, a już na pewno nie mogła sobie przypomnieć kiedy jakiś pieścił ją z takim oddaniem.
-O Bożeeee-jęknęła dochodząc. Oddychała głęboko rozkoszując się jeszcze falą spełnienia. Spojrzała na niego zamglonym wzrokiem i podniosła na łokciach.
-To było boskie... powinnam Ci się zrewanżować-szepnęła już podniesiona i popchnęła go na plecy. Bokserki Jensa poleciały w nieznanym kierunku, a Jess powtórzyła swoją drogę od jego ucha aż do okolic pępka. Tym razem jednak na tym nie poprzestała. Już po chwili jej język wił się wokół niego, a usta pracowały równomiernie. Po tym co jej zrobił nie mogła być tak egoistyczna i nie odwdzięczyć się. Nie chciała jednak by tak doszedł, o nie. To nie koniec zabawy. Uniosła głowę i pocałunkami wspięła się do jego ust. Całowała go namiętnie zastanawiając się gdzie są gumki z apteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 11:20 am

+18

Jess zdecydowanie znała się na rzeczy, a jej usta potrafiły zdziałać cuda. Jens położył się wygodnie i było mu naprawdę rewelacyjnie. To będzie zdecydowanie bardzo miły koniec dnia. Może poranek będzie również taki fajny? Dobrze, że w porę przestała, bo pewnie wkrótce by było już po wszystkim. Teraz to Jens miał zamiar przejąć inicjatywę. Położył ją na plecach i zajrzał do szuflady obok, w poszukiwaniu gumek. Po chwili już wszedł w nią, poruszając się coraz szybciej, a jego ręce błądziły po jej ciele. Miał teraz doby dostęp do jej szyi, co wykorzystywał.
- Może mała zmiana?- szepnął jej do ucha i po chwili, to ona była już na nim. Niech się teraz trochę sama obsłuży. To było z pożytkiem dla obojga, bo Jens teraz miał dostęp do jej piersi, a ona mogła regulować tempo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 12:08 pm

+18

Zagryzła wargę i pozwoliła się powalić na łóżko. Jens zajął się kwestią zabezpieczenia więc ta nie zaprzątała już jej głowy. Mogła się skupić tylko i wyłącznie na nim i tym, co właśnie jej robił. Jęknęła czując go w sobie. Poruszał się miarowo, a jej ciało entuzjastycznie reagowało na każdy ruch, każdą pieszczotę. Uśmiechnęła się na jego propozycję i z przyjemnością go dosiadła. Pochyliła się by go pocałować po czym wyprostowała by w końcu lekko wygiąć się w łuk. Jej biodra poruszały się spokojnie i miarowo, pozwalała mu wchodzić bardzo głęboko. Czuła jego ręce na swoim ciele i te pieszczoty sprawiały jej prawdziwą rozkosz. Po chwili zaczęła przyspieszać. Za długo nie doświadczała takich przyjemności by teraz była opcja na przedłużanie tego w nieskończoność. Ponownie go pocałowała narzucając już całkiem szybkie tempo. Z jej drżących ust co jakiś czas wyrywał się cichy jęk i było jasne, że nie potrwa to długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 12:52 pm

Jess w odpowiedni sposób regulowała tempo, ale gdy przyspieszyła, było jasne ze koniec jest już bliski. Oboje chcieli już dojść i tak też się stało. W końcu oboje mieli baaardzo długą przerwę, więc to nie mogło trwać zbyt długo. Jens cmoknął ją jeszcze w nos i przykryli się kołdrą. To był naprawdę bardzo intensywny wieczór. Tak czy inaczej na pewno poprawili sobie humory i teraz będzie im się dużo lepiej spało. Kto wie co przyniesie jutro, więc trzeba korzystać z tego, co jest dziś. Potem pewnie jeszcze wzięli prysznic i poszli spać.

/// koniec dnia.

Zakończyłem już, bo i tak raczej nie bedziemy mieć pomysłu co robić dalej, a tak to można już coś podziałać z dniem następnym Jeśli masz coś przeciwko, to możemy kontynuować
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 7:59 pm

Ten wieczór zakończył się bosko. Jess opadła na łóżko i jeszcze przez moment kontemplowała rozkosz rozchodzącą się po całym jej ciele. Jens nie kłamał, nie miała na co narzekać. Wzięła głęboki i głośny wdech i odwróciła się do niego.
-To było boskie, ale Ty o tym wiesz-zamruczała. Podniosła się i dała mu soczystego całusa po czym wyplątała się spod kołdry. Wyszła z łóżka i pozbierała swoje rzeczy. Poszła się szybko umyć i po chwili wróciła do sypialni. Było jasne, że dziś podzieli się łóżkiem z Jensem. Ponownie wsunęła się pod kołdrę i ułożyła wygodnie. Wieczorne ćwiczenia zaliczyli na piątkę z plusem toteż nie miała problemu z zaśnięciem, już po chwili oddała się całkowicie w objęcia Morfeusza. W nocy obudziła się tylko raz, usłyszała jakiś hałas, a przynajmniej tak jej się wydawało. Wstała i wyjrzała przez okno, ale nie zauważyła niczego niepokojącego więc wróciła do łóżka. Przez moment patrzyła na śpiącego Jensa i zastanawiała się jak to się dalej potoczy, ale po chwili stwierdziła, że od nadmiaru takich myśli to ją najwyżej głowa rozboli. Będzie co będzie, w końcu nikt się tu nikomu nie oświadczał, to był tylko świetny seks. Może tak zostać, mogą porzucić tę opcję, choć było to mało prawdopodobne, lub... Nie, nie było sensu iść aż tak daleko. Ponownie zapadła w sen i obudziła się gdy słońce było już całkiem wysoko. No to pospali! Po cichu wyszła z łóżka, otwarła na oścież okna i poszła się umyć. Następnie zeszła do kuchni i przygotowała dwa duże kubki kawy. Zaniosła je do sypialni i jeden położyła na szafce nocnej po stronie Jensa, a drugi trzymała w dłoniach. Usiadła po turecku na łóżku opierając się o ścianę i sączyła spokojnie napój bogów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 8:10 pm

Jens padł jak stówa. Nie ma się co dziwić, bo dzień był męczący, a wieczór bardzo intensywny. Po prysznicu od razu położył się do łóżka i zasnął. On również obudził się w nocy, słysząc jakiś hałas. Był tego pewny, ale po wyjrzeniu przez okno i nasłuchiwaniu przez parę minut nie znalazł źródła tego hałasu. Wrócił więc do łóżka, zdobył trochę kołdry, którą pod jego nieobecność zagarnęła Jess i zasnął. Kolejny raz obudził się z niewiadomych przyczyn, a gdy zobaczył przed oczami twarz Jess, o mało co nie spadł z łóżka. To był bardzo miły obrazek, jednak nie był przyzwyczajony do spania z kimś. Dopiero po chwili się ogarnął, cmoknął ją lekko w czoło, tak by nie obudzić i znowu zasnął. Gdy obudził się już na dobre, zobaczył, że nastał już dzień i jest dosyć późno. A więc pospali, a przynajmniej on, bo dziewczyny już nie było. Tak przynajmniej zdawało mu się przez pierwsze 3 sekundy, bo zaraz ją zobaczył.
- Cześć- uśmiechnął się i cmoknął ją w policzek na dzień dobry.
- Ty też słyszałaś w nocy jakieś hałasy?- zapytał i zauważył oraz poczuł kawę. Wziął od razu kubek i zaczął powoli pić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 8:32 pm

Zastanawiała się nad tym co będą dziś robić. Kolejny wypad? Dodatkowe zabezpieczenie domu? W końcu coś trzeba było, prawda? Chyba nie wypada tak po prostu się lenić, nie w tym świecie. Napiła się kawy i zauważyła, że Jens już nie śpi.
-No cześć-uśmiechnęła się, tym bardziej, że takiego powitania z rana dawno nie miała. Wyglądał sodko z tymi potarganymi włosami.
-Wstałam ciut wcześniej więc kawka podana do łóżka, potem pomyślimy o śniadaniu-odwróciła się by być twarzą do niego. Podłożyła sobie poduszkę pod plecy i wyciągnęła nogi. Leniwy poranek, to jest coś czego dawno nie doświadczyła. Odkąd spotkała Jensa przypomniała sobie niejedną rzecz, której dawno nie robiła.
-Tak, nie wiem co to było. Może jakiś zwierzak narobił hałasu? Jak wyglądałam przez okno to okolica wydawała się zupełnie pusta. Nawet się zastanawiałam czy mi się to nie przyśniło. Możemy dziś zrobić mały obchód żeby lepiej poznać najbliższą okolicę i ewentualnie pomyśleć jak jeszcze zabezpieczyć dom. Ponieważ zamiast warty wolimy robić inne rzeczy to warto coś mieć w zanadrzu-uśmiechnęła się znad kubka. Była to niejaka propozycja by kolejny wieczór tak spędzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 8:46 pm

- Zdecydowanie udało Ci się zafundować mi miły poranek, zresztą nie tylko poranek...- mrugnął do niej i dalej w spokoju sączył kawkę.
- Wiesz, jak tak teraz się zastanawiam, to od jakichś dwóch tygodni po rozpoczęciu się tego wszystkiego, przestałem widywać jakiekolwiek zwierzęta. Spójrz, byliśmy w mieście, wśród domów z ogrodami. Nigdzie nie widać nawet kotów. Albo coś przyplątało się z lasu, albo to zombiak... Moim zdaniem druga wersja jest bardziej prawdopodobna.- powiedział po chwili. To był dosyć poważny problem, ale nie taki, którego by się nie dało rozwiązać.
- Zrobimy obchód i jeśli znajdziemy jakieś żelastwo, typu puszki, gwoździe itp, to możemy sobie zafundować mały system alarmowy. Wiesz, tak jak na filmach. Sznureczki, puszki z gwoździami, coś na to nadepnie, jest hałas, wszyscy gotowi do obrony.- uśmiechnął się, bo w tej sytuacji, to rzeczywiście może zadziałać i wstał do pozycji siedzącej. Dopiero teraz zauważył, że ma na sobie tylko bokserki, które wczoraj jakimś cudem gdzieś znalazł.
- Oj, warty są zdecydowanie nie dla nas...- zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 8:58 pm

Zastanowiła się przez chwilę i próbowała przypomnieć kiedy widziała jakieś zwierze. Na początku owszem, ale teraz? Dzikie psy, tylko one jej przyszły na myśl. No i ewentualnie dzikie zwierzaki, które w większości wciąż kryły się w lasach.
-Chyba masz rację. Jest dużo większe prawdopodobieństwo, że to trup. Swoją drogą to szkoda tych wszystkich zwierząt-zasępiła się na myśl, że pewnie skończyły jako przekąska trupów. Zawsze lubiła zwierzęta i nie mogła znieść myśli o ich cierpieniu.
-Swoją drogą, zwierzęta są na to coś odporne. W sumie to całe szczęście bo już byłaby lipa gdyby pojawiły się psy zombie-skrzywiła się. Co jej w ogóle przychodzi do głowy?
-To jest świetny pomysł. Lepiej mieć coś dodatkowego. Aaaa! I jeszcze mieliśmy przygotować wyjście awaryjne w postaci liny. Myślę, że dziś trzeba to załatwić i chyba najwygodniej jak będzie z tej sypialni-uśmiechnęła się. Miała dziwne wrażenie, że Jens jej szybko nie opuści. Kiedy się podniósł musiała się naprawdę postarać by patrzeć mu w oczy. Miał fajne ciało, które ją ewidentnie kręciło... ale o czym to ona, a tak warty!
-Jeśli więcej ludzi tak pilnuje się w nocy to nie dziwne, że tyle trupów jest na ulicy-zaśmiała się głośno. Owszem, zabezpieczyli dom, ale wczoraj zdecydowanie poszaleli. Wieczór w łóżku i w nocy też spali całkiem mocno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jens von Raymann

avatar


PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 9:06 pm

- Zawsze chciałem mieć psa....- stwierdził. No co, fajnie by było mieć takie zwierzątko. W dodatku pies wyczuje zagrożenie szybciej niż człowiek, więc to też swego rodzaju ochrona. No ale na to już raczej nie będzie szans...
- Tak, zwierzęta na to nie reagują... Przynajmniej na razie... Kto wie co będzie, gdy to coś zmutuje...- trochę medycznego bełkotu, ale Jens bał się tego bardziej, niż wszystkiego innego.
- Trzeba uważać, bo jeżeli nie zabije nas zombiak, to może zabić trupi jad. To bardzo nieprzyjemna śmierć, dlatego od sztywnych, nie ważne czy żywych czy nie trzeba trzymać się jak najdalej.- to niestety kolejne zagrożenie, które niosą ze sobą te stworki. Łatwo by dały człowiekowi w kość.
- No zdecydowanie. Oczywiście zgadzam się na to dlatego, że jako kobieta będziesz pierwsza opuszczać tonący okręt. Tak to nie ma w tym innych podtekstów- udał poważnego, bo chyba i jemu się coś zdawało, że zabawi w sypialni Jess znacznie dłużej, niż oboje by się tego początkowo spodziewali.
- Dobrze, że wczoraj któryś nie postanowił nas podglądać... Trójkąty mnie nie interesują- zaśmiał się, po czym dopił kawkę i wstał.
- Legenda głosi, że gdzieś tutaj leżą moje ciuchy...- powiedział sam do siebie i zaczął szukać. Co prawda ze znalezieniem jednej skarpetki był problem, ale jakoś się udało.
- To co, zjemy coś i idziemy na obchód?- zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica Moore

avatar

Wiek : 27
Aktualny Wygląd : Czarne obcisłe spodnie, czerwona bluzka na ramiączkach z koronką przy dekolcie, krótkie oficerki

PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   Czw Lis 06, 2014 9:46 pm

-Miałam psa w rodzinnym domu, w mieszkaniu niestety nie było już na to szans-uśmiechnęła się. Kudłacz spędził z jej rodziną całe swoje psie życie. Odszedł spokojnie, ze starości. Jess bardzo go brakowało. Zawsze gdy przyjeżdżała do domu miała wrażenie, że kogoś tam brakuje.
-Ok, jednak wolę tego nie rozpatrywać-skrzywiła się ponownie. Nie, zmutowane zwierzęta to byłaby masakra.
-Boże, z każdej strony coś. Trzeba myć rączki i może jakoś dotrwamy do następnych świąt-powiedziała i dopiła kawę.
-Myhy, powiedzmy, że właśnie o to chodzi. Ale Ty jesteś niegościnny! Gdyby był przystojny i sztywny to można rozważyć taką opcję-zaśmiała się i wstała z łóżka. Wzięła oba kubki, a mijając go pozwoliła sobie dać mu siarczystego klapsa.
-Wykombinuję coś na śniadanie-powiedziała wychodząc szybko by nie mógł jej oddać. Zeszła do kuchni i umyła kubki. Przejrzała ich zapasy, no cóż... Jajecznica z proszku brzmiała całkiem egzotycznie przy sucharkach z konserwą. Znalazła patelnię i po chwili jedzonko się robiło. Przyprawiła ją nieco i rozłożyła na dwa talerze. Zaniosła je na stół z sucharkami i czekała na Jensa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom (przedmieścia)   

Powrót do góry Go down
 
Dom (przedmieścia)
Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Przedmieścia
» Nowobogackie przedmieścia
» Kościół św. Patryka na przedmieściach miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Walking Dead PBF :: Lokacje :: Atlanta-
Skocz do: