PBF osadzony w świecie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Główna ulica.

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Daryl Dixon
Admin
avatar

Wiek : 40
Age : 20

PisanieTemat: Główna ulica.   Sro Paź 15, 2014 7:03 am

First topic message reminder :


Ulica ta niegdyś tętniła wręcz życiem, niestety aktualnie po asfalcie maszerują w nielicznych grupkach szwendacze.


Ostatnio zmieniony przez Daryl Dixon dnia Wto Paź 28, 2014 7:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thewalkingdead.forumpolish.com

AutorWiadomość
Philip Blake

avatar

Wiek : 47
Aktualny Wygląd : Opaska na oko, granatowy płaszcz, pasek z kolbą na broń, jeansy.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Sob Lis 01, 2014 3:05 pm

Phill zauważył, że Nancy jest przestraszona i nie wie co robić. Postanowił o nią zadbać i nie pozwolić by zimni ją tknęli. Nie chciał by kolejna osoba została zabita, przez niego. W końcu to jedyna kobieta, do której się trochę zbliżył, od dłuższego czasu. Ostatnimi czasy, tułał się sam. Nie miał pojęcia co się stanie później, ale teraz jego jedynym celem, była OBRONA Nancy.
Ręką wskazał w prawą stronę, gdzie zamierzał się ruszyć. Tylko wyszeptał:
- Spróbuj chodzić na kolanach, to będziesz ciszej. - Następnie położył palec na ustach i ruszył przed siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nancy Boo

avatar

Wiek : 28 lat
Aktualny Wygląd : Włosy spięte w kok, sportowe wzorzyste trampki, przylegające spodnie i kraciasta koszula splamiona niefortunnie krwią.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Sob Lis 01, 2014 3:48 pm

Ku jej ogromnej uciesze i uldze, nowy znajomy nie wypchnął Boo do zombie, jak widziała to w swych najgorszych wyobrażeniach, ani też nie zostawił jej samej na pastwę paniki, lecz okazał zrozumienie i pomógł częściowo przezwyciężyć paraliżujący strach. Zastosowała się natychmiast do jego porady, podążając za Phillem we wskazaną przez niego stronę. Rozglądała się przy tym na boki w obawie przed ewentualnym pojawieniem się szwendacza znikąd. Miała nadzieje, że ich dwójce w końcu uda się przedostać w bezpieczniejsze miejsce. Nieustannie powtarzała sobie w duchu, że wciąż żyje i tym próbowała ukoić szalejące myśli i choć rezultaty prób uspokojenia się były raczej marne, to opanowała nieco panikę i na powrót zyskała świadomość posiadania broni i umiejętności posługiwania się nią w razie potrzeby walki. Oczywiście wiedziała, że w starciu z większą grupą truposzy nie ma szans, ale dla własnego dobra psychicznego starała się ten fakt zignorować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philip Blake

avatar

Wiek : 47
Aktualny Wygląd : Opaska na oko, granatowy płaszcz, pasek z kolbą na broń, jeansy.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Sob Lis 01, 2014 5:34 pm

Philip cały czas szedł przed siebie. Rozglądał się, by znaleźć ewentualne pożywienie, leżące gdzieś na bokach domu. Nie miał pojęcia co robi, ale starał się nie myśleć o hordzie zombie, panującej na zewnątrz i chcącej odrzeć go ze skóry. Uważał, że ma szansę. Szczególnie, że ma broń. W razie pilnej ucieczki, chciał zastrzelić zombie i uciec stamtąd, zostawiając Nancy. Owszem, chciał ją obronić, ale stwierdził jednak, że nie będzie ryzykował życia. Nie jest w końcu jej ojcem, lecz mógłby nim być.
Philip wyjął broń, na wypadek wtargnięcia zombi. Nie chciał w żaden sposób wystraszyć Nancy, więc broń skierował w dół, na podłogę. Znalazł jakąś puszkę i podał jej.
- Weź to, masz jakąś kieszeń?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nancy Boo

avatar

Wiek : 28 lat
Aktualny Wygląd : Włosy spięte w kok, sportowe wzorzyste trampki, przylegające spodnie i kraciasta koszula splamiona niefortunnie krwią.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Sob Lis 01, 2014 6:04 pm

Nancy jak w transie wzięła podany przez mężczyznę przedmiot i wrzuciła go do plecaka z tyłu, nie bardzo świadoma co właściwie robi; wszystko wykonywała machinalnie. Nie zauważyła nawet jak jej towarzysz wyciąga broń, cały czas rozglądając się z przerażeniem za szwendaczami, które obecnie wywoływały w niej największe obawy. Patrząc jednak na boki, udało jej się wypatrzyć wybite okno z boku budynku, do którego wcześniej zmierzali. Wprawdzie wokół niego krążyła trójka truposzy, ale to i tak była liczba mniejsza od tych, z którymi musieliby się zmierzyć, chcąc dostać się do któregokolwiek budynku od strony ulicy. Widząc w tym ich jedyną szansę, gestem dłoni zatrzymała Philla i wskazała palcem na wybitą szybę kilkanaście metrów dalej. Dopiero teraz zauważywszy, że trzyma on w ręce broń, pokiwała przecząco głową i podała mu swój łom, sama wyciągając zza pasa maczetę.
- Strzały je zwabią - powiedziała najciszej jak potrafiła, ale na tyle głośno, by mężczyzna zdołał ją zrozumieć. Była wdzięczna okolicznościom, które zmuszały ją szeptać, bo inaczej zapewne jej głos trząsłby się gorzej niż obecnie jej dłonie. Zrobiła głęboki oddech i starając się nie tracić zdrowego rozsądku, dodała: - Weź mój łom, we dwójkę damy radę je ciachnąć, a potem robimy hop przez okno zanim inne nas zauważą, zgoda?
Zmusiła się na słaby uśmiech, chcąc podnieść na duchu nie tylko Philla, ale też i samą siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philip Blake

avatar

Wiek : 47
Aktualny Wygląd : Opaska na oko, granatowy płaszcz, pasek z kolbą na broń, jeansy.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Nie Lis 02, 2014 8:18 am

Spojrzał na Nancy ze zdziwieniem, że odważyła sama coś zaproponować. Uśmiechnął się i wziął od niej łom, a następnie kiwnął głową twierdząco. Cieszył się, że jego opieka nad nią będzie teraz łatwiejsza, bo zauważył, że sama o siebie też umie zadbać.
Lekko wychylił głowę nad okno i spojrzał na sytuację na zewnątrz. Rzeczywiście, była ich tylko trójka. Jednym palcem wskazał na nią, a potem na sztywnego ustawionego tyłem do ściany.
- Ja wezmę pozostałą dwójkę. - Wyjrzał ponownie, by zobaczyć gdzie mogą się schować. - Następnie uciekamy pod ten daszek. Tam powinno być lżej i bezpieczniej. Zgoda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nancy Boo

avatar

Wiek : 28 lat
Aktualny Wygląd : Włosy spięte w kok, sportowe wzorzyste trampki, przylegające spodnie i kraciasta koszula splamiona niefortunnie krwią.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Nie Lis 02, 2014 2:03 pm

Nie miała zamiaru sprzeczać się z mężczyzną, świadoma, że w obecnym stanie mogłaby sobie nie poradzić z większą ilością szwendaczy. I któż by pomyślał, że jeszcze przed chwilą, w warunkach "zaplanowanych", tak efektownie poradziła sobie z dwoma zombie naraz? Nancy kiwnęła twierdząco głową na znak, że przyjęła do wiadomości słowa Philla i odetchnęła ciężko.
- Powodzenia - wyszeptała z uśmiechem, podnosząc przy tym kciuk lewej dłoni w górę. Entuzjazm był jej jedynym ratunkiem przed oddaniem się w ręce paraliżującego strachu.
Utkwiła swe spojrzenie na celu, wystawiając przy tym nieznacznie język, jakby głowiła się nad jakimś niezwykle trudnym zadaniem matematycznym. Po kilku sekundach była gotowa ruszyć na truposza. Cały czas pochylona, ruszyła ku zombie, mocno ściskając maczetę w dłoni. Był odwrócony do niej tyłem, więc miała nadzieje, że zdoła go podejść niezauważona, lecz, niestety, sztywniak wywęszył ją wcześniej. W momencie gdy się podnosiła, by zadać cios, szwendacz odwrócił się w jej stronę i z dzikim warknięciem rzucił na nią, przewracając się razem z Nancy na ziemię. Kobieta uderzyła boleśnie o glebę, czując wbijającą się boleśnie w jej plecy zawartość plecaka; maczeta natomiast wypadła z jej dłoni, gdy upadała. Jęknęła i ledwie przytrzymując lewą ręką zębiska trupa z dala od twarzy, wymacała gdzieś z boku większy kamień. Chwyciła go i uderzyła w łeb zombie z całej siły. I kolejny raz. I jeszcze jeden. Szwendacz z rozwaloną czaszką padł na nią martwy już na dobre, przygniatając Nancy całym swym ciężarem. Blondynka wysunęła się prędko spod jego cielska i pochyliła nad nim, nie przestając uderzać kamieniem w głowę zombie z nieprzytomnie dzikim wyrazem twarzy. Gdy z mózgu szwendacza została jedynie rozmemłana papka, na jej twarzy wymalował się nagle szok. Dopiero teraz uświadomiła sobie, co w tych raptem kilkudziesięciu sekundach się właściwie wydarzyło. Była cała we krwi martwego, a w plecach wciąż czuła przeszywający ból i choć wciąż będąc pod wpływem szoku jeszcze tego nie zauważyła, to jej prawa dłoń była w całości poraniona od ostrych krawędzi silnie ściskanego kamienia. Upuściła tę prowizoryczną broń, poprawiła otworzone zapięcie plecaka i zebrawszy maczetę z ziemi, wstała i zdezorientowanym spojrzeniem spróbowała zlokalizować Philla. Pomimo chwilowego przyćmienia myśli, w głowie Nancy nieustannie pulsowała obawa, że jej kompan może być w niebezpieczeństwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Philip Blake

avatar

Wiek : 47
Aktualny Wygląd : Opaska na oko, granatowy płaszcz, pasek z kolbą na broń, jeansy.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Nie Lis 02, 2014 7:36 pm

Philip uśmiechnął się na jej słowa, które powiedziała. Lekkim przykucnięciem dotarł do jednego z zombie. Próbował podejść najciszej jak umiał. Wyciągnął łom do góry, a następnie uderzył mocno sztywnego w głowę. Wepchnął mu łom w czaszkę. Nie przemyślał tego, że musi sobie poradzić z jeszcze jednym. Próbował z całych sił wyciągnąć łom z głowy zimnego, lecz mu się nie udało. Gdy się wycofywał, padł na ziemię, potykając się o kamień. Wiedział, że jak nie przyjdzie tu Nancy, to zginie. Honor mu nie pozwalał jej wołać, więc liczył na szczęście, że dziewczyna powróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nancy Boo

avatar

Wiek : 28 lat
Aktualny Wygląd : Włosy spięte w kok, sportowe wzorzyste trampki, przylegające spodnie i kraciasta koszula splamiona niefortunnie krwią.

PisanieTemat: Re: Główna ulica.   Pon Lis 03, 2014 4:10 pm

W porę otrząsnęła się, by zauważyć, że Phill wcale nie jest w lepszej sytuacji. Tymczasem ich plan szybkiego przedostania się do budynku zdecydowanie się opóźniał i Nancy w oddali już słyszała zbliżające się jęki innych martwych, zwabionych odgłosami walki. Schowała maczetę i lekko poślizgnąwszy się na ziemi, pędem ruszyła na pomoc mężczyźnie. Odniósł się do jej strachu z cierpliwością, więc teraz pragnęła za to wsparcie się odwdzięczyć.
Rzuciła się ku szwendaczowi, w którego to głowie utknął łom i wyszarpnęła go tak gwałtownym ruchem, że aż zaplątał się chwilowo w jej włosy. Cholera jasna, po wcześniejszym upadku z jej upiętego koka pozostała rozczochrana szopa kołtunów! Powinna już dawno ściąć swe zdecydowanie za długie jak na apokalipsę włosięta, ale ponieważ najwyraźniej posiadały dla niej jakąś niezwykle istotne znaczenie, nie potrafiła tego zrobić.
Tymczasem kolejne cenne sekundy uciekały, ale kiedy Boo odzyskała już łom, na całe szczęście sprawnie udało się jej uporać z atakującym Philla trupem. Nie zmieniało to jednak faktu, że spora grupa martwych wciąż zmierzała w ich stronę, z każdym ociężałym krokiem zmniejszając szanse na zrealizowanie wcześniejszych ustaleń. Nie zdążyliby przedostać się do budynku oboje, ale gdyby jedna osoba odwróciła uwagę szwendaczy...
- Leć do budynku - rzuciła w pośpiechu. - Spotkamy się jeszcze, niezły z nas duet.
I posławszy ku nowemu znajomemu niknący w przerażeniu uśmiech, rzuciła się w wyrwę pomiędzy maszerującymi zombie, uderzając łomem o mijane ściany i pokrzykując co parę metrów, by zwrócić na siebie ich uwagę. W myślach składała dziękczynną modlitwę ku swej kondycji, pozwalającej jej na szybszy od pełznącej śmierci bieg. Nie miała zamiaru z martwymi walczyć, chciała je tylko odciągnąć od Philla. Pognała dalej, grupkę truposzy, zostawiając za sobą gdzieś dopiero za Woodbury. Tak czy owak, pozostawiła mężczyźnie wolną drogą do wejścia do budynku, choć sama szansę na to zaprzepaściła. A przynajmniej na jakiś czas, zanim zdoła przełamać zbudowane pokłady strachu i odwiedzić to miejsce ponownie.
/zt/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główna ulica.   

Powrót do góry Go down
 
Główna ulica.
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica
» Ulica czerwonych latarni
» Główna ulica
» Ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Walking Dead PBF :: Lokacje :: Woodbury-
Skocz do: