PBF osadzony w świecie The Walking Dead.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Caitlyn Skywalker

Go down 
AutorWiadomość
Caitlyn Skywalker

avatar

Wiek : 24 lata
Aktualny Wygląd : Czarne, brudne glany, ciemne, dopasowane spodnie, błękitna (chodź nieźle poplamiona) koszulka z TARDIS ,
Age : 29

PisanieTemat: Caitlyn Skywalker   Czw Lis 06, 2014 6:55 pm

Imiona: Caitlyn Lilith
Nazwisko: Skywalker
Wiek: 24 lata
Grupa: Samotnicy

Wygląd: Na pierwszy rzut oka Caitlyn nie wygląda na osobę, która mogłaby poradzić sobie w tak ciężkich czasach, jakie nadeszły- całe jednak szczęście, w praktyce wygląda to nieco inaczej. Zacznijmy od tego, że jest strasznie niska, bo mierzy sobie jedynie 165 cm wzrostu. Skywalker posiada kruczoczarne, krótkie włosy, które idealnie komponują się z wielkimi ślepiami lalki koloru rozpuszczonej czekolady. Gdy jeszcze wszystko było w porządku -a Cait nie musiała się martwić tym, że kawał martwego mięcha upieprzy ją w ramię, raz na zawsze przemieniając ją tym samym w podobnego bezmózga- postrzegano ją jako niewinną i bezbronną jednostkę, co zresztą strasznie irytowało samą zainteresowaną, stąd też podjęła decyzję, by wszczepić sobie pod swoją skórę farbę, pokazać swój pazur niezależność... Na jednym tatuażu się nie skończyło, a Caitlyn marzyła jeszcze masę innych wzorów, niestety jednak, przez wzgląd na sytuację, nigdy tego planu nie zrealizowała. Jest krucha, niczym gałązka, a każde mocniejsze uderzenie z jakimś innym ciałem obcym grozi siniakiem, lub zadrapaniem, ale ona już całkowicie do tego przywykła. Rzadko się uśmiecha (głównie przez okoliczności), przez co może wyjść na nieco gburowatą, ale w głębi serca, to naprawdę dobry dzieciak.

Charakter: Po całej tej katastrofie stała się zdecydowanie bardziej odpowiedzialna- wszystko przez gwałtowne zderzenie się z rzeczywistością, która okazała się być szara i strasznie gorzka w smaku. Caitlyn to osoba, która w grupie może okazać się jednostką niezwykle przydatną, ze względu na jej umiejętności jak i piekielnie szybkie przywiązywanie się do ludzi, co owocuje wzmocnioną chęcią pomocy w stosunku do innych... aczkolwiek by przebić się do jej serca przez warstwę pewnego rodzaju zlodowacenia, niepewności i nieufności, potrzeba czasu i naprawdę ogromnych chęci. Po tym, co spotkało jej grupę, Skywalker ma problemy z odnalezieniem innej ,takiej, w której poczułaby się ... w miarę możliwości- bezpiecznie. Błądzi więc sama starając się wreszcie trafić na grupę ludzi, dla których piedestałem nie będzie jedynie samo przetrwanie, ale również utrzymywanie dobrych kontaktów międzyludzkich, bo przecież -nie zapominajmy- że jesteśmy (podobno) Homo Sapiens. Niegdyś uzależniona od kawy, alkoholu i nikotyny- dziś czuje ogromną radość, kiedy uda jej się znaleźć cokolwiek z jej starych słabostek. Klnie jak szewc, nie przywiązując do tego większej uwagi. Małomówna, zdecydowanie nie lubi opowiadać o sobie.

Ekwipunek:
-Czarny, ubrudzony krwią, wojskowy plecak-kostka zawieszony na jej ramionach, a w plecaku:
a)Kilka puszek z zakonserwowaną brzoskwinią,
b)Batonik energetyczny,
c)Sweter, na chłodniejsze dni,
d)Otwieracz do puszek
e)Bidon z wodą,
-Scyzoryk podarowany przez ojca,
-Krzesiwo,
-Kompas,
-Mapa.

Zdolności:
-Już jako dziecko chowała się rodzicom na drzewach, tak więc -jak zresztą nietrudno się domyślić- jest naprawdę dobra we wspinaniu się na wysokie obiekty.
- Jak na drobną i kruchą istotę przystało- nie grzeszy jakoś szczególnie siłą fizyczną, więc musi nadrabiać sprytem i zwinnością, a te ostatnio wydawała się wyszkolić wręcz do perfekcji.
-Przeciskanie się przez klaustrofobiczne pomieszczenia, szczeliny czy niewielkie dziury, także nie stwarzają jej większego problemu.
-Posiada także pewne pewne zdolności psychologiczne i dyplomatyczne, co z pewnością jeszcze nie raz jej się przyda.
-Dobrze posługuje się swoim scyzorykiem... w końcu czymś musi, skoro w celowaniu z broni jest kiepska, prawda?
-Nauczyła się także troszkę istotnych ciekawostek w dziedzinie medycyny- wszystko dzięki ojcu.

Historia: Nie jest szczególnie dumna z tego, jaka była kiedyś- a była strasznym ciężarem dla swojej rodziny... Cholernie nieodpowiedzialna, strasznie leniwa i pyskata... Jednym zdaniem- żadnego z niej pożytku. Przynosiła same kłopoty i wstyd. Ona sama także czułą się bezużyteczna, tak więc starała sobie swoje życie nieco słodzić, szlajając się ,gdzie popadnie, pijąc niezliczone ilości alkoholu, paląc jeszcze więcej fajek, pchając się w krótkotrwałe związki. I chodź była osobą inteligentną, brakowało jej ambicji i motywacji do tego, by rozwijać się, jak należy. Popadała w pewną dolinę, jej przyszłość coraz bardziej spisywano na straty... Zirytowani rodzice postanowili wylać na nią kubeł zimnej wody- odmówili jakiegokolwiek wsparcia finansowego... A przecież musiała za coś wynajmować mieszkanie (które, notabene, także przecież załatwili jej oni)! Mimo wszystko Wolf i Debby nie chcieli wypychać swojej cholernie niewdzięcznej córki na głęboką wodę, tak więc załatwili jej pracę u znajomych, właścicieli niewielkiej restauracji... Cait miała odtąd robić na zmywaku. Z początku strasznie zirytowana tym faktem, z czasem jednak dotarło do niej, że to jedyne, słuszne rozwiązanie... Nie miała czasu na to, by naprawić swoje życie, bo świat zaatakowała ta cholerna epidemia... Teraz Skywalker nie miała innego wyjścia, musiała stać się cholernym ciężarem i zacząć prawdziwie walczyć o przetrwanie... Przez jakiś czas trzymała się wraz z rodzicami, dołączyli nawet do niewielkiej grupy, ale przez spory o władzę, doszło w niej do, jak to do dziś Caitlyn nazywa, bratobójstwa (cechą charakterystyczną tej grupy był fakt, że wszyscy nazywali się braćmi/siostrami)... Jedyne, co pamięta z tamtego dnia, to krzyki i potworne, pełne nienawiści, zawzięte twarze ludzi, którzy wydawali się być wobec siebie niczym zwierzęta, głośne, histeryczne krzyki... A potem już tylko kwestią czasu było nadejście szwędaczy, którzy pozbyli się tych, którym udało się przetrwać. Widziała, jak trupy rozszarpywały jej rodziców, ale nie mogła nic zrobić... To właśnie ten widok i ta cholerna bezsilność sprawiły, że dziś Caitlyn nie jest już rozpieszczoną, pyskatą smarkulą, a kimś, kogo spokojnie można nazwać odpowiedzialną kobietą... Od tamtego czasu wciąż szwęda się sama z nadzieją, że uda jej się znaleźć kogoś, kto przygarnie ją pod swoje skrzydła- bo przecież mimo wszystko człowiek ,to istota socjalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rick Grimes

avatar

Wiek : 36
Aktualny Wygląd : Czarna koszula, przetarte jeansy, terenowe buty.
Skąd : King County

PisanieTemat: Re: Caitlyn Skywalker   Czw Lis 06, 2014 7:35 pm

Akcept.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Caitlyn Skywalker
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Walking Dead PBF :: Dział Gracza :: KARTY POSTACI :: Kobiety-
Skocz do: